• Wpisów:94
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:145 dni temu
  • Licznik odwiedzin:12 762 / 1566 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Znalazłam się w centrum weszłam do jednego z sklepów . Wyjełam z torebki telefon i zaczełam dzwonić do Fran . Odebrała .
-Violka gdzie ty jesteś ! -krzyczała Fran
-W centrum handlowym przyjedziesz po mnie ?-zapytałam
-Tak ,ale pózniej masz mi wszystko wytłumaczyć -powiedziała wściekła
-Wyjaśnię ,ale szybko -powiedziałam i się rozłączyłam .
Po 10 minutach ujrzałam Fran . Pobiegłyśmy razem w swoją stronę , a ja żuciłam jej się na szyję .
-Boże nic ci nie jest -powiedziała szczęśliwa
-Fran zabierz mnie do domu szybko -powiedziałam
-Czemu ?-zapytała
-Opowiem Ci wszystko na miejscu -powiedziałam
Wyszłyśmy przed centrum . Złapałam dla nas taksówkę i pojechałysmy . Gdy dotarłyśmy szybko weszłyśmy do domu . Zamknęłam drzwi na klucz , okna . Z 3 razy sprawdziłam cały dom i usiadłam na kanapie obok przyjaciółki .
-I co masz mi do wyjaśnienia ?-zapytała z kwasną miną
-Fran jak byłyśmy na imprezie to zostałam porwana -powiedziałam z smutną miną
-Jezu ,ale jak ? Nic Ci nie zrobili ?-zapytała troskliwie
- Wyszłam z klubu ,bo w środku nie mogłam Cię znaleść i chciałam iść do domu ,ale się zgubiłam . Dzwoniłam do Ciebie kilka razy . No i zatrzymał się samochód zawiązali mi nogi,ręcę i zakleili twarz . -powiedziałam i zaczeły łzy spływać po policzkach
- I co dalej ?-zapytała przestraszona Fran
- Porwali mnie handlarze narkotyków . Było ich 3 jeden miał na imię Dawid -powiedziałam
- Borze Violu to przezemnie gdybym nie chciała iść na impreze -powiedziała smutna Fran
-To nie twoja wina grónd ,że uciekłam -powiedziałam
-A jak Cię znajdą ? -zapytała przerażona
-Nie znajdą -powiedziałam zdenerwowana
-Twój tata do mnie dzwonił 3 razy wczoraj ,ale nie odbierałam ,bo nie wiedziałam co mam powiedzieć -powiedziała Fran
-Poczekaj zadzwonię do niego -powiedziałam
-Violetta no wkońcu-powiedział German
-Cześć tato jak tam u was ?-zapytałam
-Wszystko dobrze , a własnie czemu nie odbierasz ?-zapytał
- Miałam ściszoną komórkę -powiedziałam patrząc na Fran
- A u ciebie wszystko okej co robiłyście wczoraj i dziś ?-zapytał ciekawski German
- Wczoraj byłyśmy na spacerze i na lodach a dziś cały dzień w domu.-powiedziałam
-No to dobrze zadzwonię jeszcze i odbieraj ,bo się martwię -powiedział German
-Okej tato pozdrów wszystkich -powiedziałam i się rozłączyłam
-Już ?-zapytała Fran
- Tak . Boję się wyjść jesteśmy tu już 4 dzień . Jeszcze sporo nam zostało powinłyśmy się tym cieszyć -powiedziałam
-Ta na pewno wyjdziemy i zaraz Cię obok mnie nie będzię -powiedziała Fran
- Nie strasz mnie . Nie będziesz siedziała cały dzień w chacie przezemnie -powiedziałam
-Weś jesteś moją przyjaciółką . Wole tu siedzieć z tobą niż myśleć ,że coś Ci się może stać -powiedziała z uśmiechem Fran
Fran zrobiła nam herbatę . Usiedliśmy obie na kanapie i oglądałyśmy komedię . Usmiałyśmy się , nawet Fran spadła z kanapy . Nagle ktoś zadzwonił do drzwi i walił w nie . Ja i Fran patrzyliśmy sie na siebie byłyśmy przerażone . Żadna z nas nie chciała zobaczyć kto puka ....
__________________________________________________
Pytania :
1. Kto dobijał się do drzwi ?
2. Czy dziewczyny są bezpieczne ?
3. Czego dowie się Violetta ,że życie stanie jej dogóry nogami ?
Kolejny rozdział niebawem , więc czekajcie cierpiliwie .

Jula ♥
 

 
Obudziłam się było już jasno . Wziełam torebkę z podłogi i zobaczyłam ,że jest po 8 . Poszłam do łazienki wziąść prysznic , następnie uczesałam się w kłosa . Zmyłam wczorajszy makijaż . Wyszłam z toalety i usiadłam na łózko . Raptem usłyszałam ,że ktoś otwiera drzwi kluczem . Zobaczyłam znów tych mężczyzn . Jeden z nich podszedł do mnie . Złapał mnie za nadgarstek i wyprowadził z drewnianej chatki . Zobaczyłam Dawida chciałam mu napluć w twarz ,że jest skończonym dupkiem ,ale schowałam język za zębami .
-Jak tam się spało skarbie ?-zapytał z głupim uśmieszkiem
- Nie jestem twoim skarbem a spało się okropnie -powiedziałam
- Milcz kotku ja tu rządzę , jak coś będzie nie po mojej myśli to zaraz skończysz swój rzywod -powiedział śmiejąc się
Zamarłam strasznie się bałam był psychopatą . Postanowiłam się do niego nie odzywać . Kazali mi usiąść na ławkę , a sami gdzieś odeszli .
Po kilku minutach wrocili . Dawid wziął mnie za nadgarstek i oboje wsiedliśmy do auta . Następnie weszli jego napakowani "koledzy " i zaczelismy jechać . Dawid mnie objął , a ja sie od niego odsunełam .
- I tak będziesz moja Violu -zaśmiał się
-Viola jest tylko dla przyjaciół , a ty do nich nie należysz -powiedziałam ze sztucznym uśmieszkiem
-Pyskata z ciebie dziewczynka uważaj , bo moja cierpliwość ma swoje granice -powiedział grożąc mi Dawid
-Dawid przestań nie boję się Ciebie . Gdzie ty mnie wieziesz ?-zapytałam
- Jedziemy na obiad , bo już zaraz 14 , a nic wgl nie jadłaś -powiedział
- A mogę wiedzieć , gdzie mnie wieziesz ?-zapytałam
- Resteuracja "Mirabella " . Jest bardzo elegancka -zapewniał
Wkońcu dojechaliśmy wyszłam z Dawidem z samochodu , a za nami jego "koledzy " .
Usiedliśmy do stołu tylko ja i Dawid , a jego koledzy pilnowali wyjścia ,abym nie uciekła . Podszedł do nas kelner i wręczył nam menu .
- Ja poproszę kurczaka w sosie pomidorowym , frytki i kąpot -powiedził Dawid
- Ja skuszę się na naleśniki z bitą śmietaną i jagodami , sok pomarańczowy -powiedziałam z uśmiechem
-To wszystko ?-zapytał Kelner
-Na razie tak -stwierdził Dawid
Przy stole panowała cisza . Ani słowiem nie odezwałam się do niego .
Gdy skończyliśmy jeść Dawid poszedł uregulować rachunek . Ja poszłam do łazienki . Zamknęłam się na klucz i wyjełam z torebki telefon ,aby zadzwonić do Fran . Był zasięk byłam szczęśliwa dzwoniłam do niej z 2 razy ,ale nie odbierała . Nagle ktoś zapukał do drzwi .
-Słucham ?-zapytałam
-Wychodz z tamtąd , bo wywalę drzwi -powiedział jeden z kolegow Dawida
-Zaraz korzystam z Łazienki -powiedziałam
-Masz 5 minut ,bo zle z tobą będzię -powiedział
Przestraszona nie wiedziałam co robić . Zobaczyłam ,że jest okno wychodzącę na miasto . Otworzyłam je i wyszłam . Bez chwili zamyślenia uciekłam . Biegłam ile miałam sił w nogach ,aby być najdalej z tąd .
__________________________________________________
Jej Violka uciekła <333 . Ale nie ma co się cieszyć ,bo nie wiadomo może ją znajdą ? . Pytanka :
1. Czy udało jej się uciec od nich ?
2. Czy znajdzie Fran ?
Kolejny rozdział jutro lub piątek , Sobota . Czekajcie na dreszcze emocji
Dziękuję za tyle komów przy moim ostatnim rozdziale jesteście kochani <33 . Jej 500 wejść kocham Was ! *-* <3
Miłego Popołudnia !

Jula ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Nic nie widziałam było strasznie ciemno . Słyszałam ,że rozmawiali o narkotykach . Strasznie się bałam łzy zaczeły spływać z policzków . Nagle jeden z mężczyzn zapalił światło w samochodzie . Dostrzegłam ,że było ich 3 . Nieoczekiwanie jeden z nich odkleił mi twarz . Nie odwarzyłam się krzyczeć .
-Jestem Dawid jak masz na imię ?-zapytał Dawid
-Violetta -powiedziałam pszestraszona
- Wiesz ,że o tej porze samej się nie chodzi -powiedział Dawid
- Nie byłam sama -powiedziałam
-Byłaś tak to byśmy Cię nie porwali za dużo roboty by było -powiedział Dawid
-Jezu gdzie wy mnie zabieracie ?-zapytałam odważniej
- Zobaczymy -zaśmiał się
To był najgorszy dzień w moim życiu porwana prez handlarza nakrkotyków i nie wiem gdzie mnie zabierają . Została mi tylko nadzieja ,że mnie zostawią w spokoju . Jechaliśmy jeszcze przez godzinę ,aż wkońcu dotarliśmy na miejsce . Dawid rozwiązał mi nogi i kazał wysiąść z auta drugi mężczyzna trzymał mnie . Zaprowadzili mnie do jakieś drewnianej chaty . I zamknęli na klucz . Było tam łózko ,stolik i oddzielnie toaleta . Wyjełam z torebki telefon nie wyjeli mi bateri chciałam dzwonić do Fran ,ale nie było zasięgu . Było strasznie zimno w tym pomieszczeniu . Chodziłam cały czas w kółko . Chciałam żeby ktoś mnie przytulił i powiedział ,że to zły sen . Uświadomiłam sobie ,że mój los jest w ich rękach .
_______________________________________________________

Jest kolejny rozdział ja osobiście jestem z niego dumna . Pytanka :
1. Czy zrobią krzywdę dla Violi ?
2. Co z nią będzię ?
Życzę Miłego Dnia ! ♥
P.S. Zmieniłam wygląd bloga

 

 
W samolocie nadal myślałam o Leonie ,ąż nagle zapowiedzieli ,że lądujemy . Postanowiłam obudzić Fran .
- Fran wstawaj ! -krzyknełam
- Jezu - podskoczyła
-Lądujemy -powiedziałam
Gdy wylądowaliśmy wziełyśmy bagaże i wyszłyśmy z samolotu . Fran złapała dla nas taxi . Taksówkarz pomógł nam z bagażami . Gdy dotarłyśmy wziełyśmy bagaże i biegłyśmy pod dom . Razem z Fran byłyśmy podekcytowane . Fran odtorzyła drzwi kluczami . Weszłyśmy do domu położyłyśmy bagaże w korytarzu i Fran oprowadziła mnie po całym domu . Rozpakowałyśmy bagaże . Razem z Fran postanowiłyśmy zaszaleć . Ustaliłyśmy ,że pujdziemy na impreze . Obie poszłyśmy do swoich pokoi . Postanowiłam się przebrać .
Ja ubrałam się w to
http://img24.imageshack.us/img24/3922/b1126230.jpg
A Fran w to
http://cdn13.glamka.smcloud.net/t/photos/16018/koronki_modny_trend_sezonu_wiosna.JPG
Gdy byłyśmy gotowe poszłyśmy do klubu "City" po jakiś 15 minutach doszłyśmy . Było dużo ludzi pod wpływem alkocholu . Fran odrazu pobiegła na parkiet . Ja usiadłam przy barze i piłam sok malinowy . Nagle podszedł do mnie chłopak . Miał na imię Olaf. Rozmawialiśmy z 2 godziny . Byłam już zmęczona pożegnałam się z nim i poszłam szukać Fran . Niestety było dużo ludzi i nigdzie jej nie widziałam . Wyszłam z klubu i zaczełam do niej kilka razy dzwonić . Nie odbierała . Postanowiłam iść do domu . Było strasznie ciemno . Zorientowałam się ,że się zgubiłam . Strasznie się bałam . Nagle zobaczyłam blask świateł samochodu . Samochód się zatrzymał ktoś z niego wyszedł . Nagle ktoś mnie złapł w tali i przyciągnął do siebie . Chciałam krzyczeć ,ale zakleił mi twarz i związał nogi , ręce sznurem . Poczułam wodę kolońską . Byłam pewna ,że to mężczyzna . Był strasznie silny . Wziął mnie na ręcę włożył do samochodu , następnie sam wsiadł i zaczeliśmy jechać . łazy zaczeły mi spływac po policzkach . Obawiałam się nagorszego ....
_____________________________________________________

No i kolejny rozdział . Mówiłam ,że będzie trochę starszny ? . Mam nadzieję ,że się podoba
Pytanka :
1. Kto porwał Violette ?
2. Czy coś jej zrobią ?
3. Czy uda jej się uciec ?

Dziękuję za nominację Dla http://amilado.pinger.pl/
1. Dlaczego założyłaś bloga akurat na pingerze?
Koleżanka mi poleciła tą stronę ,bo znudził mi się blogger
2. Gdzie szukasz ikonek/avków?
Różnie
3. Lubisz/potrafisz bawić się kodami CSS?
Lubię bardzo i umiem
4. Masz drugie imię? Jeśli tak to je napisz
Nie mam
5. Malujesz się? [oczy, usta, itd.]
Rzadko stawiam na naturalność
6. Ulubiona postać z Violetty?
Mam parę : Viola ,Fran,Leon,Diego
7. Jak często zmieniasz wygląd bloga?
Zależy kiedy mi się znudzi
8. Lubisz moje rozdziały? jak tak to dlaczego?
Kocham twoje rozdziały są boskie *-* . Jesteś moją ulubioną blogerką co piszesz o opowiadaniach o Violettcie . Mają w sobie tyle przygód ,miłości , a przede wszystkim emocji
9. Wstaw tu zdjęcie jakiejś pary z V3


Nominuję :
http://underneath.it.all.pinger.pl/
http://kociak379.pinger.pl/
http://storyvilu.pinger.pl/
Pytania takie same co ja dostałam
Paa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Obudziłam się o 8 : 30 trochę zaspałam . Wstałam szybko do łazienki zrobić poranną toaletę. Pózniej wybrałam ubrania w ,które się ubiorę .
Zbiegłam ze schodów i weszłam do kuchni . Zjadłam kanpki z serem i wypiłam sok pomarańczowy .
-Tato wychodzę -pocałowałam go w policzek
-Dobrze idz już , bo się spóznisz -powiedział i wyszłam .
Przed studiem zobaczyłam Fran odrazu do niej podeszłam .
- Hej Fran - przytuliłam ją
-Cześć Violu -powiedziała Fran
- Hej Dziewczyny -powiedział Marco
- Fran pózniej porozmawiamy -powiedziałam i odeszłam .
Weszłam do studia postanowiłam wejść do sali muzycznej . Nie byłam sama w sali na gitarze grał Diego. Chwilę posłuchałam i zauważył mnie chciałam wyjść ,ale złapał mnie za nadgarstek .
- Violetta unikasz mnie ?-zapytał Diego
-Nie , skąd -powiedziałam
-Ale to tak wygląda -powiedział Diego
-Chciałam pograć na keyboardzie ,ale nie chciałam tobie pszeszkadzać , a ta melodia była bardzo ładna -powiedziałam zawstydzona
-Miło mi to słyszeć zagrasz coś Dla mnie ?-zapytał Diego
-No nie wiem -powiedziałam
-Proszę - zrobił maślane oczka
-No dobrze -powiedziałam
Zagrałam mu piosenkę "Hoy somos mas" . Gdy skończyłam zaczął bić brawo .
- Świetnie , oby tak dalej -powiedział z uśmiechem Diego
-Dzięki -powiedziałam
- Diego mógłbyś nas zostawić same ?-zapytała Fran
-Jasne do zobaczenia - powiedział i wyszedł
- Coś się stało Fran ?-zapytałam zaniepokojona
- Chciałabym wyjechać do Hiszpani ,ponieważ mam tam dom w spatku po Cioci i zabrałabym tam Ciebie -powiedziała Fran
-Mnie do Hiszpani ?-zapytałam zdziwiona
-No tak ,aby odpocząć i rozerwać się.-powiedziała Fran
-Chętnie tylko nie wiem jak tata -powiedziałam z lekkim smutkiem
- Powiemy mu ,że będziemy pod opieką mojej Cioci -powiedziała Fran
-No okej to chodzmy -powiedziałam i poszłyśmy .
Gdy wkońcu doszłyśmy złapałam klamkę od drzwi i weszłam z przyjaciółką do salu , gdzie był mój tata pijący kawę .
-Dzień Dobry -powiedziała Fran
-Witajcie , a coś się stało ,że tak wcześnie ?-zapytał German
- Tato ja z Fran chciałabym pojechać do Hiszpani -powiedziałam
- Co ?-zapytał i zakrztusił się kawą
- To co powiedziałam - powiedziałam
- Do Hiszpani same i gdzie wy byście mieszkały ?-zapytał German
- Nie same tylko byłybyśmy z moją ciocią i u niej mieszkały -powiedziała Fran
- A ona wie o tym ?-zapytał German
-Wczoraj z nią rozmawiałam i zgodziła się ,abym przyjechała z przyjaciółką -powiedziała Fran
- Czym wy pojedziecie ?-zapytał German
-Samolotem , a jak wylądujemy to przyjedzie po nas moja ciocia -powiedziała Fran
- Kiedy wyjazd ?-zapytał German
-Jutro rano o 8 -powiedziała Fran
- No dobrze wyśle po Ramallo po wasze bilety -powiedział German
-Jezu tata zgadzasz się ! -krzyknełam i rzuciłam się mu na szyję .
- Tak -powiedział German
- Jest już trochę pózno idę do domu to do jutra na lotnisku -powiedziała Fran
-Paa -powiedziałam i wyszła .
Poszłam na górę do pokoju . Martwiłam się o Leona nie było go wczoraj i dziś w studio. Postanowiłam zadzwonić . Niestety cały czas poczta głosowa . Odłozyłam tel. i zaczełam sie pakować . Następnie położyłam się spać .
Rano o 6 : 50 ubudził mnie dzwonek . Wstałam wykąpałam się . Ubrałam się w niebieską sukienkę do tego buty na koturnie . Zrobiłam delikatny makijaż podkreśliłam go różową szminką a włosy spiełam w kucyk . Zeszłam na dół zjadłam tosty i wypiłam herbatę . Nagle do kuchni weszli Angie i tata .
- Będziemy za tobą tęsknić -powiedziała Angie i wszyscy się przytuliliśmy .
-Pamiętaj chodz z Fran i pózno macie nie wracać do domu jej ciotki -powiedział German
-Dobrze -powiedziałam
-Idz juz Ramallo Cię odwiezie -powiedział i razem z Angie wyszli przed dom
Weszłam do samochodu i pojechaliśmy z daleka widziałam jak mój ojciec i ciotka machają mi .
Po 15 minutach dojechaliśmy . Wyszłam z samochodu Ramallo wyjął moje walizki i się z nim pożegnałam . Zobaczyłam ,że idzie w moim kierunku Fran byłam bardzo szczęśliwa .
-Hej -powiedziała Fran z uśmiechem
-Cześć -powiedziałam podekcytowana
- Masz nasze bilety ?-zapytała Fran
-Tak proszę -powiedziałam
-okej chodzmy nasz samolot już jest -powiedziała Fran i poszłyśmy .
Sprawdzili nasze bilety i nas wpuścili . Siedziałam obok Fran . Nagle zapowiedzieli ,że wylatujemy . Byłyśmy strasznie podekcytowane . Cały Czas rozmawiałyśmy co będziemy robić . Po godzinie Fran zasneła . Ja byłam wypoczeta postanowiłam zadwonić do leona . I znowu włączyła się poczta głosowa . Naprawdę się martwiłam ,że coś mu suę stało .
______________________________________________________

No i kolejny rozdział . Zapewniam Was ,że będzie sie działo i to dużo .
Pytanka :

1. Co się dzieję z Leonem ?
2. Na ile dziewczyny pojechały ?
3. Czy coś się stanie Violettcie ?

Czytasz=komentarz

Paaaa




P.S. Nazwę naszego bloga zrobiłam na kolorek morski .
 

 
Wstałam bardzo rano postanowiłam zejść na dół . Weszłam do kuchni i zobaczyłam Angie pijącą kawę .
-Cześć Angie -powiedziałam i się dosiadłam
-Hej Violu co tak wcześnie ?-zapytała zdziwiona
-Chcem iść z tobą do studia -powiedziałam
-Ale teraz będzię egzamin -powiedziała Angie
-Tak , wiem ,ale chcem po prostu z tb iść -powiedziałam z uśmiechem
-No dobrze to wez torebkę i idziemy -powiedziała
-Oki - wziełam torebkę i poszłyśmy
* W studio *
Gdy weszłam Angie poszła do sali muzycznej a ja poszłam do swojej szafki żeby schować torebkę i pamiętnik .
- Cześć Ślicznotko -powiedział
- Hej nie jestem ślicznotką -powiedziałam patrząc w jego oczy
- Księżniczka ?-zapytał
-Też nie po prostu Violetta -powiedziałam zamykając szafkę .
- Miło mi jestem Diego -powiedział uśmiechnięty
- Gdzieś Cię chyba widziałam -powiedziałam zamyślona
-Z wczorajszego karaoke -powiedział Diego
- Masz teraz egzamin z śpiewania ?-zapytałam zaciekawiona
-Tak , właśnie trzymaj kciuki -powiedział Diego
-No okej -powiedziałam z lekkim uśmiechem
Diego poszedł na przesłuchanie , a ja jeszcze chwilę stalam przy szafce i poszłam .
Nagle zaczpiła mnie Ludmiła złapała mnie za rękę i wciągneła do sali , w której śpiewał Diego.
Nagle Diego zauważył ,że jestem i śpiewał w moim kierunku strasznie się rumieniłam . Czułam się gdyby on śpiewał tą piosenkę Dla mnie .
Po skończeniu śpiewania Diego czekał na opinię .
-Diego według mnie masz świetny głos -powiedział Beto
- Razem zdecydowaliśmy ,że przyjmujemy Cię -powiedziała Angie
-Dziękuję -powiedział Diego i poszedł w moim kierunku
- Świetnie Ci poszło gratulację -powiedziałam
-Dziękuję ,ale to dzięki twoim kciukom -zaśmiał się
- Być może -powiedziałam z uśmiechem
-Idziesz na zajęcia do Pablo , bo jeśli tak to może pujdziemy razem ?-zapytał Diego
-Idę , okej chodzmy -powiedziałam i poszliśmy
Gdy weszliśmy Ludmiła kazała wejść na scenę i to zrobiłam.
-Pablo ona ma okropny głos -powiedziała Lu
-Wcale nie Violetto zaśpiewasz nam coś ?-zapytał
-Dobrze-powiedziałam
- Ludmiła jesteś okropna -powiedziała Fran
-No i gitas -powiedziała Lu

Pózniej Cami i Fran dołączyły do mnie i zaczełysmy wszystkie razem śpiewać , a Maxi włączył Melodię . Widziałam minę Ludmiły było jej głupio było widać to.
-No świetnie dziewczyny nie rozumiem o co ci chodziło Ludmiła -powiedział zadowolony Pablo
-Dziękujemy -powiedziała Cami i zeszłyśmy ze sceny.
Zadzwonił dzwonek wszyscy wyszli na przerwe .
Fran postanowiła wyjść przed studio na ławkę z gitarą ,aby przećwiczyć piosenkę .
Gdy skończyła Marco zaczął bić brawo .
-Bardzo ładnie -powiedział Marco
-Dziękuję , a co tu robisz ?-zapytała Fran
-Szukalem Właśnie Ciebie -powiedział Marco

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~>

No i kolejny rozdział . Czytasz=komentarz
Pytanka :
1. Co uważa Violetta o Diego ?
2. Dlaczego Marco szukał Fran?
3. Czemu nie było Leona w studio ?
Na te pytania odpowiedz dostaniecie w następnym rozdziale .
P.S. Wolicie długie rozdziały czy krótkie ?. Paaa
 

 
Spałam sobie ,aż nagle ktoś budząc pocałował mnie w usta . Gdy otworzyłam oczy zobaczyłam uśmiechniętego Leona . Na jego widok byłam szczęśliwa .
- Wstawaj Księżniczko , bo się spóznimy -powiedział Leon
- Okej tylko się ubiorę -powiedziałam z uśmiechem
-Jak już zrobisz wszystko to zejdz na dół zrobiłem śniadanie -powiedział i na pożegnanie pocałował mnie w policzek i poszedł .
Wstałam z łóżka i poszłam grzebać w mojej szafie co ubrać troszkę mi to zajęło ,aż nagle zobaczyłam piękną sukienkę i szpilki postanowiłam ją ubrać .




Gdy się ubrałam spojrzałam w lusterko sukienka leżała idelanie . Uczesałam się włosy rozpuściłam . Otworzyłam drzwi i wpadłam na Jade z okropną maseczką na twarze , a ta miała jeszcze ogórki i zaczeła się drzeć .
-Boże ratunku atakują mnie !-krzyczała żałośnie Jade
-Uspokuj się -powiedziałam
- Violetta ?-zapytała z kwaśną miną
-Tak -powiedziałam
- Do szczorów się nie odzwam -powiedziała i kiwneła tyłkiem w obie strony i poszła do salonu .
Po tym wszystkim zeszłam na dół . Leon i Fede już zajadali sniadanie .
-Ale z was głodomory -powiedziałam śmiejąc się
-Violu na ciebie czekać to wieczność -powiedział Fede
-Jezu Fede jak ty wyglądasz -zaczełam się śmiać
Ten poszedł do lustra i sam zaczął się śmiać .
- Idę ogolić moje wąsiska -powiedział śmiejąc się
Gdy Fede wrócił wszyscy we trójkę dokończyliśmy śniadanie .
-Dziękuję Leon było pyszne -powiedziałam
- A Fede tb smakowało ?-zapytał Leon
-Było dobre -powiedział z uśmiechem Fede
- Violetta idziemy do studia ?-zapytał Leon
Tak a ty Fede ?-zapytałam
-Ja muszę coś jeszcze załatwić -powiedział Fede
-Okej to do pozniej -powiedziałam i wyszłam z Leonem

* W studio *
Do Sali Muzycznej weszedł Fede z Marotim .
- Co Chciałeś Chłopie odemnie ?-zapytał Maroti
- Bo ja już mam piosenkę , ale .. -powiedział Fede
-To sup[er było tak odrazu ,ale co ale ?-zapytał z kwasną miną Maroti
-Potrzebuję Ludmiły -powiedział
-To ją wes -powiedział
-Ludmiła potrzebuję Cię -powiedział Fede
-Dasz sobie sam radę -powiedziała Lu
-Proszę -powiedział Fede
-No Dobrze -powiedziała z lekkim uśmiechem
Fede zaczął Grać Dla Lu .

Wkońcu doszliśmy do studia . Przed studiem stali uczniowie i Pablo . Razem z Leonem w tłumie zauważyłam Fran postanowiłam zapytać się oco chodzi .
-Fran -powiedziałam
-Hej Wam -powiedziała z uśmiechem
-Czemu uczniowie stoją przed studiem?-zapytałam
-Bo my wszyscy idziemy do " City " , ponieważ Pablo odwołał zajęcia , bo przyjechał Marotti i mamy nowych ucznow -powiedziała
-Nowych ?-zapytałam
-No odziecie do City ?-zapytała Fran
-Jasne -powiedział Leon i poszliśmywe we trójkę
Cała nasza grupa weszła . Wszyscy zajeli miejsca. Leon musiał gdzieś iść usiadłam koło Fran i razem piłyśmy koktajl .
Było Bardzo fajnie wystąpiło parę sławnych Gwiazd ,aż nagle Pan ,który prowadził to wszystko zawowałał Fran . Fran bez wahania weszła na scenę i zaczeła śpiewać .
podczas , gdy Fran spiewa mówili o niej nowi uczniowie , a jednemu spodobało się fran .
Po występie Fran nagle usłyszałam moje imię byłam zamurowana , a Fran się cieszyła .
-Violu idz -powiedziała z uśmiechem
-Nie Fran -powiedziałam
Nagle nowy uczeń zaczął krzyczeć moje imię ,aby poszła i reszta ludzi ,która tam była . Postanowiłam iść .

Gdy śpiewałam Fran rozmawiała z kimś kogo nie znałam. Byłam Ciekawa kto to jest .

Po moim występie z Leonem usiadłam koło Fran . Dosiadła się do Nas Natalia . Nagle na scene weszedł nieznajomy mi chłopak i zaczął śpiewać naszą piosenkę ze studia byłam pod wrażeniem tak jak Fran .
Gdy chłopak zaczął śpiewać okazało się ,że Dla Fran . Ja i ona nie mogłyśmy uwierzyć . Widziałem na jej twarzy ,że była szczęśliwa . Następnie zeszedł na dół i porwał Fran do śpiewania wszystkie byłyśmy szczęśliwe .
Gdy skończyli śpiewać wszyscy bili głośno bravo ,ale ja i ntalia darłyśmy się jak najgłośniej . Pózniej obojga zeszli ze sceny a Fran do nas się dosiadła . Postanowiłam wyjść z klubu razem z Fran.
-Jezu byłaś niesamowita -powiedziałam
-Dziękuję ty też -powiedziała i mnie uściskała
-Ty mi się zdaję ,że ten Chłopak , z którym śpiewałaś to ten nowy uczeń -powiedziałam
-Też mi się tak wtdaję , ale jest jeszcze jeden nowy uczeń . Rozmawiałam z nim jak śpiewałaś -powiedziała Fran
- A o czym ?-zapytałam zaciekawiona
-Powiedział ,że masz ładny głos -powiedziała z uśmiechem
-Ciekawe jak mają na imię . -powiedziałam
-Ja też jestem ciekawa i to bardzo -powiedziała z uśmiechem .
- Patrz Idzie ten chłopak co z tobą śpiewał -powiedziałam
-Idzie do nas -powiedziała
-Tak -powiedziałam
-Hej Dziewczyny -powiedział nieznajomy
- Hej -powiedziałyśmy jednoczęsnie
- Mam na imię Marco -powiedział z uśmiechem
Fran zamurowało postanowiłam działać .
-Ja jestem Violetta a to moja przyjaciółka Fran -powiedziałam z uśmiechem i walnełam Fran łokciem
- Jesteś nowym uczniem w studio ?-zapytała
-Tak ,ale będę miał egzamin jutro z śpiewania -powiedział z uśmiechem
-A tamten chłopak to kto ?-zapytałam zaciekawiona
-To mój kumpel Diego też będzie zdawał do studia -powiedział Marco
- Długo się znacie ?-zapytała Fran
- Nie tylko 2 dni -powiedział z uśmiechem
-Zapomniałam podziękować Ci za spółną piosenkę -powiedziała zarumieniona Fran
-To ja dziękuję ,że zaśpiewałem z taką zdolną dziewczyną -powiedział Marco
-A gdzie Diego ?-zapytałam
- Już poszedł do domu -powiedział
- Violu miałyśmy iść na zakupy -powiedziała Fran i walneła mnie łokciem
- Właśnie -powiedziałam
-To do jutra -powiedział Marco i poszedł
-Fran co ty narobiłaś to fajny chłopak -powiedziałam
- Jutro przyjdzie do studia i będe miała większą odwagę z nim pogadać -powiedziała z uśmiechem
-Mam nadzieję -powiedziałam .
Nagle do mnie i Fran podeszli Fede ,Maxi .
-Dziewczyny idziecie z nami na lody ? -zapytał Maxi
-Okej ,ale kto pierwszy ten lepszy ! -krzykneła Fran i wszyscy pobiegliśmy do lodziarni .

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~>

Kolejny rozdzał będzie mocny i trochę śmieszny . Pytanka :
1. Czy Diego i Marco zdadzą egzamin ?
2. Czy Fran zakochała się w Marco ?
3. Co się stanie jak Violetta pozna Diego ?.
Na te pytania odpowiedz dostanie w następnym rozdziale . Paaa
#pinger#Opowiadania#
 

 
Spałam sobie ,aż obudził mnie dzwięk telefonu . Postanowiłam odebrać .
-Słucham ?- zapytałam śpiąca
- Viola nie obudziłam Cię ?-zapytała troskliwie
- Tak , ale coś się stało Fran ?-zapytałam
- Nie było mnie wczoraj w studio mogłabym przepisać notatki ?-zapytała
-Jasne a będziesz dzisiaj w szkole ?-zapytałam
- Tak . Będę czekała przed studiem na ławce -powiedziała Fran
-Okej -powiedziałam
- To do zobaczenia kochana - rozłączyła się
Po rozmowie z Fran postanowiłam poleżać w łóżku . Spojrzałam na zegarek była godzina 7:49 a miałam na 9 . Nie mogłam się doczekać , aż Leon przyjdzie po mnie , nie jak przyjaciele tylko para nagle do mojego pokoju wszedł Fede .
- Hej Violu widzę ,że nie śpisz coś się stało ?- zapytał troskliwie siadając na łóżko
- Nie wszystko okej . Fran dzwoniła i mnie obudziła -powiedziałam z uśmiechem .
-Idziemy na śniadanko ? -zapytał Fede
- Okej - powiedziałam i zeszliśmy na dół
Na dole w kuchni Fede zrobił nam śniadanie kanapki z serem i pomidorem i sok pomarańczowy . Było to miłe z jego strony . Usiedliśmy do stołu i zaczeliśmy jeść .
- Fede jakie pyszne te kanapeczki -powiedziałam z uśmiechem
- Mi też smakują -powiedział Fede
Po 10 minutach oboje skończyliśmy jeść i poszliśmy do swoich pokoi , aby się wyszykować do studia .
Postanowiłam ubrać sukienkę ekri do kolan z rózowym paskiem . Włosy rozpuszczone . Buty na małym opcacie . Byłam już gotowa do wyjścia była godzina 8 : 15 postanowiłam poczekać na Leona w salonie .
* W Pokoju Natali *
- Jaki kolor szminki wybrać czerwona czy rożowa ?-zapytała Natalia
-Uważam ,że ta różowa jest przecudna -powiedziała Ewa
-Okej dzięki -powiedziała Natalia i pomalowała usta
- A ten Maxi jest przystojny ?-zapytała Ewa
-tak , ale bardziej mi się w nim podoba charakter -powiedziała Natalia
- Mam nadzieję ,że będziecie razem -powiedziała Ewa
-Bardzo bym chciała ,ale Camila też chce , a ja go nie oddam -powiedziała stanowczo Naty
- Pamiętaj walcz to co kochasz -powiedziała Ewa
-Będę pamiętać dobrze mieć taką sąsiadkę jak ty Ewa -powiedziała Natalia i ją przytuliła
- Będę do Ciebie wpadać , a teraz już idę się przygotować do mojej szkoły . I pamiętaj zrób żebyś była z nim -powiedziała Ewa i poszła .
* W domu Violetty *
Jest godzina 8 :45 , oby przyszedł . Nagle do mojego domu ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi postanowiłam otworzyć .
- Cześć Leon -powiedziałam
-Hej -powiedział i pocałował mnie w usta
- Chodzmy -powiedziałam i złapałam go za rękę .
* Przed studiem *
W końcu z Leonem doszliśmy przed studio wszyscy nasi znajomi się na nas patrzyli . A jak zobaczyła nas Fran ,która już na mnie czekała to myślałam ,że ze szczęścia wyjdzie ze skóry .
- Hej Wam -powiedziała Fran i do mnie się przytuliła
- Cześć Fran . Violu ja pujdę pogadać z chłopakami -powiedział Leon
-Dobra zobaczymy się pózniej -powiedziałam , a on pocałował mnie w policzek
- Jezu Viola gadaj -powiedziała podekcytowana Fran
- Wczoarj byliśmy na rance i Leon mnie pocałował w usta i zostaliśmy parą -powiedziałam w skrócie
- Jak mogłaś do mnie nie zadzwonić ?-zapytała
- Od razu poszłam spać -powiedziałam
- O takich rzeczach ja Fran chcem wiedzieć jako pierwsza -powiedziała Fran
-Tak jest generale -powiedziałam śmiając się z nią
- Masz zeszyt ?-zapytała Fran
-Jasne proszę -powiedziałam i dałam jej mój zeszyt
-Na pewno dzisiaj go Ci oddam -powiedziała Fran
-Okej pujde poszukać Camili -powiedziałam i poszłam .
* Na korytarzu w studio *
- Hej Natalia -powiedział Maxi
-Cześć Maxim co słychać ? -zapytała Naty
- Dobrze a u ciebie ?-zapytał troskliwie
-Tak samo pamiętasz jak powiedzałeś do mnie na ławce księżniczko ?-zapytała patrząc mu w oczy
- Tak pamiętam -powiedział z uśmiechem
Natalia pocałowała Maxiego w nos .




Wszystko widziała Camila ,ale jak zobaczyła ,że Natalia pocałowała jej ukochanego była w szoku .




- O Camila tu jesteś -powiedziałam
-Tak -powiedziała wściekła
-Co się stało ?-zapytałam troskliwie przyjaciółki
-No tak tamta jędza Natalia co się zwie pocałowała Maxiego w nos !-krzykneła Camila
- Camila spokojnie -powiedziałam
-Zabiję tą babę bez mózgu , a z olejem -powiedziała wściekła Camila
- Chodzmy z tąd -powiedziałam i zabrałam ją przed studio
Obie usiadłyśmy na ławkę . Camila już się uspokoiła .
- Jeju co sę stało dla Camili ?-zapytał Broadway
- Wpadła w mały szał -powiedziałam ze sztucznym uśmiechem
-Aha ,ale już wszystko ok ?-zapytał
-Jasne -powiedziałam
- To do zobaczenia -powiedział Broadway i poszedł
-Violu gdyby nie ty zabiłabym własnymi rękoma tą wiedzme -powiedziałą Camila
-Przemocą nic nie zdoasz -powiedziałam
- Masz rację -powiedziała Camila
- Idz do studia i trzymaj się od niej z daleka-powiedziałam troskliwie
-Okej idę poćwiczyć -powiedziała Cami i poszła
Camila weszła do sali muzycznej i postanowiła po śpiewać .
Między graniem Camili przychodzi Natalia . Gdy Camila skończyła postanowiła z nią porozmawiać .
- Co tu robisz i się tak uśmiechasz Coo ?-zapytała Cami
- A czemu nie ? . Mam dobry humor -powiedziała Natalia
- Łapy przy sobie i od Maxiego wara kochana -powiedziała Camila
- Dzisiaj się z nim całowałam -powiedziała dumna Naty
-Haha poprawka ty go pocałowałaś -powiedziała smiejąc się Camila
- Razem chodzimy -powiedziała śmiejąc się Natalia i wyszła .
* Przed studiem *
Siedziałam sobie na ławce , aż nagle zadzwonił do mnie telefo to był Leon .
- No cześć -powiedziałam szczęśliwa
- Gdzie jesteś ?-zapytał
-Przed studiem na ławce siedzę -powiedziałam
-Sama czy z kimś ?-zapytał
- No sama -powiedziałam
-Stoję za tobą -powiedział
- Okej -powiedziałam i sie rozłączyłam .
Schowałam komórkę do torebki i odwróciłam się w tył zobaczyłam stojącego Leona .
- Po co dzwonisz jak za mną stoisz ; D ? -zapytałam
-Chcialem coś sprawdzić -powiedział
- Rozumiem to co poroby ?-zapytałam
-Jest po 17 może pujdziemy na basen ?-zapytał Leon
-Basen ?-zapytałam zaskoczona
-Właśnie -powiedział
-Okej tylko pujdę po strój kąpielowy -powiedziałam
-Pujść z tobą ? -zapytał Leon
-Nie spotkajmy się przed basenem -powiedziałam
- Okej -powiedział i poszliśmy obojga w swoich kierunkach .
Gdy weszłam do domu w salonie na kanapie siedział mój tata i rozmawiał z moją przyjaciółką Fran . Byłam zaszokowana .
-Fran ?-zapytałam zaszokowana
-Violu witaj -powiedziała i się do mnie przytuliła
- Co tu robisz z moim tatą ?-zapytałam
-Przyszłam oddać Ci zeszyt otworzył mi twój tata i powiedział ,aby poczekała i trochę z nim pogadałam -powiedziała Fran i dała mi zeszyt
-Chodz ze mną do mojego pokoju -powiedziałam i poszłyśmy .
- Coś zle zrobiłam ?-zapytała Fran
-Nie wszystko okej chciałam Ci powiedzieć coś nie przy tacie -powiedziałam podekcytowana
- No to teraz powiedz -powiedziała Fran
-Idę z Leonem na basen -powiedziałam
-Jezu jak fajnie -powiedziała szczęśliwa
- Własnie przyszłam się już przebrać i spotkam się z nim przed wejściem na basen -powiedziałam
- A macie jeszcze jakieś plany ?-zapytała Fran
- Tak sobie myślałam ,żeby u mnie nocował tylko wiesz tata .. -powiedziałam trochę smutna
- Przekonasz go ,że będzie spał w pokoju Fede a w nocy przyjdzie do ciebie -powiedziała Fran
-Świetny pomysł -powiedziałam
-Okej ja już idę ,ale zdzwoń lub napisz wieczorem lub rano jak było okej ?-zapytała
-Dobra -powiedziałam i poszła .
Przebrałam się w strój kąpielowy i zeszłam na dół do salonu ,aby powiedzieć ,że wychodzę .
- Gdzie idziesz Violetta ?-zapytał German
-Na basen wrócę wieczorem -powiedziałam
-Z kimś ?-zapytał
- Tak z Leonem -powiedziałam
- A na odkryty czy zakryty ?-zapytał
- Odkryty -powiedziałam
-Tylko pózno nie wracaj -powiedział
-Dobra pa -powiedziałam i wyszłam
Po 20 minutach doszłam na basen jak zawsze Leon był pierwszy .
- Już jesteś -powiedziałam
-Tak już zapłaciłem możemy już wchodzić -powiedział i weszliśmy
-Leon idę do szatni zostawić swoje rzeczy -powiedziałam
-Dobrze ja też -powiedział
Gdy weszłam do szatni szukałam swojego numerku po paru minutach znalazłam . Z torebki wyjełam gumkę i związałam włosy w kok , a klapki i torebkę włożyłam do szatni . Wyszłam z szatni Leon już czekał był przebrany .
-Idziemy ?-zapytał
-Jasne -powiedziałam i poszliśmy
Leon złapał mnie za rękę i wbiegliśmy do basenu chlapiąc innych x D . Najpierw się zanużyliśmy ,aby nie było nam zimno . Po chwili Leona nie było obok mnie zaczełam patrzeć we wszystkie strony ,aż nagle ktoś złapał mnie pod wodą za nogę i wciągnął . Pod wodą zobaczyłam Leona . Siedzieliśmy tak z 3 minuty i wyszliśmy .
- Leon ty wariacie -powiedziałam śmiejąc się
- Chciałem Cię nastraszyć -powiedział
- Chodzmy na tą wielką ślizgawkę - powiedziałam i poslziśmy
Było trzeba zjeżdzać pojedyńczo . Przedemną stały 2 osoby . leon miał zjechac po mnie . Nagle była moja kolej .
-To do zobaczenia -powiedziałam i weszłam do slizgawki
Wylądowałam z ślingawki pod wodę ,ale odrazu sie wynużyłam zobaczyłam ,że Leon już zjeżdza .
- I jak fajne było na ślizgawce ?-zapytał
-Jasne -powiedziałam
-Umiesz pływać ?-zapytał Leon
-No tak , a ty ?-zapytałam
-Też chodzmy popływać -powiedział Leon





Mineło 2 godziny jak byliśmy na basenie .
- Violu już 19 :30 -powiedział
-Zbieramy się idę do szatni -powiedziałam i poszłam
Gdy się przebrałam i wyszłam Leona jeszcze nie było dopiero po chwili wyszedł .
-Widzisz jesteś pierwsza -powiedział śmiejąc się
-Chodz raz -powiedziałam z uśmiechem
Gdy doszliśmy do mojego domu btła godzina 20 .
- No dzisiaj dzień był przecudowny -powiedział Leon
-Leon chciałabym żebyś ..-powiedziałam
-Co Violu ?-zapytał i się do mnie zbliżył
-U mnie nocował dzisiaj -powiedziałam z usmiechem
-Twój tata ?-zapytał Leon
-Powiem ,że śpisz u Fede -powiedziałam
-Okej ,ale najpierw zadzwoń do Fede czy się niby zgodzi -powiedział Leon
-Okej -powiedziałam i zaczełam dzwonić
-Słucham Violu ?-zapytał Fede
-Fede czy Leon mógły u Ciebie niby spać ?-zapytałam
-Okej ,ale będzie spał u ciebie ?-zapytał
-Tak ,ale dla taty powiem ,że u ciebie okej ?-zapytałam
-Dobra -powiedział
-Dzięki Fede -powiedziałam i się rozłączyłam .
-I co ?-zapytał Leon
- Nocujesz u mnie chodzmy -powiedziałam i poszliśmy .
- Tato jestem ! -krzyknełam
-Okej -powiedział
-Dobry Wieczór -powiedział Leon
Mój tata wyszedł z kuchni i poszedł w naszym kierunku .
-A Leon co tu robisz tak pózno ?-zapytał German
-Tato czy Leon może nocować u Fede ?-zapytałam
-Tak ,ale u Fede -powiedział German
-Okej to my idziemy oglądac film -powiedziałam i poszliśmy na górę .
-To co oglądamy ?-zapytał Leon
- Horror może ?-zapytałam
- Okej pujdę zrobić popcorn -powiedział Leon i poszedł do kuchni .
Postanowiłam zadzwonić do Fran ,aby jej kawałek opowiedzieć co dzisiaj robiłam .
-Violetta ?-zapytała Fran
-Tak hej byłam z Leonem na basienie było super pływaliśmy , nurkowaliśmy zjeżdzaliśmy z ślizgawki -powiedziałam
- To świetnie a co teraz robisz ?-zapytała
-Siedzę sama w pokoju , a Leon jest na dole w kuchni -powiedziałam
-A co on robi u ciebie o 21 ?-zapytała Fran zdziwiona
-Nocuję u mnie . Wykorzytałam twój pomysł Fran -powiedziałam
-To super jutro wszystko mi opowiesz idę spać kochana -powiedziała Fran
-Ok pa -powiedziałam i się rozłączyłam
Nagle do pokoju weszedł Leon z piską popcornu .
-To Violu włącz film -powiedział Leon
-No dobrze -powiedziałam i włączyłam .
Były bardzo straszne momęty a wtedy leon mnie obęjmował a ja wtulałam się w niego . Gdy film się skończył połozyłam się spać , a obok mnie Leon wtuliłam się wniego , a ten mnie obiął i zasnełam .

------------------------------------------------->
No i kolejny rozdział :3 . Czytasz=komentarz

W następnym rozdziale będę nowe postacie ,ale jeszcze nie jestem pewna . . Paaa
 

 

Wstała rano ubrała śliczną brzewiewną sukienkę , baletki . Włosy związała w warkocz . Była gotowa postanowiła zejść na dół . Na dole w kuchni zastała Angie pijącą kawę z tatą .
- Cześć co tak wcześnie wstaliście ?-zapytała zaciekawiona
- Postanowiliśmy porozmawiać o poważnym temacie -powiedział German
-Aha rozumiem -powiedziała
-Violu co tak wcześnie jest po 7 a ty masz na 9 ?-zapytała Angie
- Idę się przejść po alei -powiedziała
-Dobrze idz ,ale po zajęciach wracaj do domu -powiedział i wyszła
* W Alei *
Violetta miała zamiar pospacerować w Alei ku jej zdziwieniu zobaczyła siedzącą na ławce Lu . Postanowiła do niej podejść .
-Ludmiła co ty tu robisz ?-zapytała i usiadła obok niej
-Myślę o pewnej osobie -powiedziała zamyślona
- Rozumiem pewnie miłość ?-zapytała Violetta
-Tak skąd wiesz ? -zapytała Ludmiła
- Myślimy o tym samym -powiedziała Vilu
- Kochasz Leona ?-zapytała Lu
- Nie wiem straciłam Tomasa ,ale czuję coś do Leona -powiedziała niezdecydowana
- Widzę ,że nie jesteś pewna swoich uczuć -powiedziała Lu
- Tak to prawda ,ale skąd mam wiedzieć czy to ten ,którego kocham ?-zapytała
-Jeśli jesteś przy nim jest przecudownie , lubisz z nim spędzać czas -powiedziała Lu
-Dziękuję pomogłaś mi a ty o kim myślisz ? -zapytała troskliwie
- O Fede -powiedziała zawstydzona
- Podoba Ci się ?-zapytała Vilu
-Tak ,ale nie wiem czy ja mu się podobam nawet nie wiem gdzie mieszka numeru tel też nie mam -powiedziała ze smutkiem
- Mieszka u mnie w domu -powiedziała Viola
-To miało być śmieszne ?-zapytała
-Nie na prawdę mieszka u mnie w domu -powiedziałam
-Aha rozumiem , dzięki idziemy do studia ?-zapytała Lu
-Jasne bo już 8:40 -powiedziała Vilu i poszły
* W domu Camili *
- Ciociu widziałaś mój zeszyt do nut ?-zapytała
-Nie , nie widziałam ,alepiej sprawdz pod łóżkiem -powiedziała Ciocia Cami
Camila pobiegła do pokoju weszła pod łózko i znalała odrazu spakowała do torebki i poszła do salonu .
-Znalazłaś ?-zapytała
-Tak dzięki -powiedziała
-Czeka ktoś na ciebie przed domem -powiedziała
-Kto ?-zapytała zdziwiona
-Jakiś chłopak -powiedziałą
-Okej -powiedziała i wyszła przed dom .
Zobaczyła Maxiego .
-Maxi , hej co tu robisz ?-zapytała szczęśliwa
-Cześć przyszłem po ciebie . Idziemy ?-zapytał
-No jasne ,że tak -powiedziała i poszli .
* W studiu *
Angie własnie przyszła do studia odrazu zaczepił ją Gregorio z głupimi komentarzami .
-O Angie nasza kruszyna się nie spózniła -powiedział ze sztucznym uśmiechem
-Tak prawda ,ale ty Gregorio za to nigdy się nie spozniasz -powiedziała z uśmiechem i poszła do pokoju nauczycielskiego .
- Brak kultury i manier tej Angie -powiedział i poszedł .
Violetta poszła do sali z instrumentami natkneła się na Leona .
-Hej Leon -powiedziała
-Cześć Violu jak się spało ?-zapytał troskliwie
-Dobrze -powiedziała i się do niego przytuliła
-Violetta spędzimy razem ten dzień ?-zapytał


-Tak czemu nie -powiedziała z uśmiechem
- Pujdę do chłopaków ustalić czy napisali jakąś piosenkę -powiedział
-Okej -powiedziała Viola
-To jesteśmy umuwieni -powiedział i puścił oczko
-No tak -powiedziała i poszedł
Nagle ,gdy Leon wyszedł wparowała Camila do niej zdyszana
-Viola ! - krzykneła zdyszana
-Camila -powiedziała z uśmiechem
- Maxi pszyszedł po mnie -powiedziała zarumieniona
- Oo to słodko -powiedziała Violetta
-Jestem taka szczęśliwa -powiedziała podekcytowana Cami
- Gratuluję oby wam się udało , ale czy to oznacza miłość ?-zapytała Camile
-No nie ,ale wiem ,że coś między nami jest -powiedziała i przytuliła Viole .
* Przed Studiem *
Ludmiła spacerowała z Natalią .
-Lu boję się ,że Camila będzie z Maxim mówił na mnie księżniczka a wczoraj nie napisał do mnie wiadomości -powiedziała Natalia
- Może on czuję coś do Camili bo słyszałam taką nową nowinkę -powiedziała z diabelskim uśmieszkiem
-Jaką powiedz ?-zapytała
-Maxi zaszedł dziś po Camilę ,aby poszli razem do studia -powiedziała Lu




- Nie chcem o tym więcej wiedzieć ! -krzykneła załamana
-Dobrze jak chcesz -powiedziała Lu
-Chodzmy już do Leona przecież mamy przedćwiczyć piosenkę -powiedziała Natalia
-No chodzmy -powiedziała i poszły
* W sali muzycznej *
Gdy Naty i Lu weszły do sali muzycznej już na nie czekał Leon .
-Co tak długo ?-zapytał zdenerwowany
-Gwiazda zawsze się spoznia -powiedziała Lu
-Okej zaczynajmy -powiedziała Naty
Gdy skończyli Leon wybiegł ze studia i poszedł w kierunku domu Violetty . Gdy dodtarł zadzwonił dzwonkiem do drzwi . Otworzyła mu Viola .
-Hej Leon -powiedziała z uśmiechem
-Cześć idziemy ? -zapytał
-Tak chodzmy -powiedziała i poszli
* W raju *
Leon zabrał Violette do miejsca ,który nazywa się raj .
-Leon jak tu pieknie -powiedział podekcytowana
-To miejsce nazywa się raj -powiedział
-Jezioro ,ławki ,oraz kaczki i gołębie -powiedziała szczęśliwa
-Usiądziemy ?-zapytał
-Jasne -powiedziała
Rozmawiali ze sobą 3 godziny . Była godzina 18 Leon zaproponował zobaczenie zachodu słońca .
-Chcesz zobaczyć zachód słońca ?-zapytał z uśmiechem
-Tak chętnie -powiedziała a ten ją obiął
-Violu ... -powiedział Leon
-Słucham ?-zapytała
-Zamknij oczy -powiedział
-Dobrze -powiedziała i zamkneła oczy a wtedy Leon pocałował ją w usta .


- Violetta kocham Cię -powiedział
-Ja Ciebie też Leon -powiedziała
- Zaprowadzę Cię do domu -powiedział Leon
-Tak tata będzie się o mnie martwił -powiedziała i Leon złapal ją za rękę i poszli .
Gdy dotarli Leon poszedł z Violettą do jej pokoju .
-Dziękuję Ci Leon za miły spędzony dzień -powiedziała
-Ja tobie też jutro po ciebie zajdę -powiedział i jeszcze raz pocałował ją w usta i poszedł .
Podekcytowana , zakochana dziewczyna postanowiła podzielić się tym z pamiętnikiem .
" Kochany pamiętniku już nie myślę o Tomasie tylko o Leonie . Spędziłam z nim miły dzień , a nawet pocałował mnie w usta było to przecudowne uczucie mam nadzieję ,że będziemy razem . Zakochałam się wnim już nie moge się doczekać jak rano po mnie zajdzie " .




------------------------------------------------->
Tak jak obiecałam Violetta i Leon są razem <33 .
Czy Natalia ma obawy ,aby się martwić ,że straci swojego ukochanego ?
Czy Lu zmieniła się czy nadal będzie zołzą wobec Violetty ? .
Na te pytania dowiecie się w następnym rozdziale .
Czytasz=komentarz
Zmieniłam wygląd bloga tło,awatar i zrobiłam kursor . Papatki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (23) ›
 

 
Dzisiaj Violetta miała zajęcia na godzine 11 . Fede postanowił zrobić jej śniadanie i ją obudzić .
-Violetta obudz się -powiedział Fede i pocałował ją w policzek
-O Fede witaj -powiedziała i usiadła na łóżku
-Dla Ciebie śniadanko zrobiłem -powiedział i dał jej talerz z kanapkami
-Dziękuję moje ulubione-powiedziała z uśmiechem
- Jedz i zrób swoje codzienne rzeczy a ja czekam na dole -powiedział i poszedł.
Gdy zjadła poszła wziaść kąpiel , następnie ubrała się i zeszła na dół .
-Witaj Violu -powiedziała Olga
-Cześć Olga mogłabyś wziąść z mojego pokoju talerz ?-zapytała
-Tak już zjadłaś śniadanie ?-zapytała zdziwiona
-Tak dzisiaj mam na 11 do studia a teraz jest 10:28 i idę z Fede -powiedziała z uśmiechem
-Dobrze wezmę a teraz idzcie do studia bo jeszcze się spóznicie -powiedziała i zamknęła po nich drzwi
*W domu Fran *
-Jezu ,która godzina -powiedziała sama do siebie zaspana
- Jezu 10:48 zaraz się spóznie -powiedziała i pobiegła do swojej szafki z ubraniami .
Gdy Fran ubrała się związała włosy w kucyka zeszła na dół .
-Cześć Fran proszę oto twoja kanapka -powiedziała mama
-Mamo proszę zapakuj mi ją do torebki a ja biegnę po nuty -powiedziała i pobiegła do pokoju
Gdy zeszła dała mamie buziaka w policzek i pobiegła do szkoły . W drodzę do studia wpadła na Maxiego .
-Fran wszystko okej ?-zapytał
-Maxi hej zobacz ,która godzina -powiedziała zdyszana
-10:55 -powiedział sdziwiony
-Chodz bo się spóznimy -powiedziała
-A czemu ? -powiedział
-Mamy zajęcia dzisiaj z Gregorio -powiedziała złapała go za rękę i pobiegli
*W studio*
Fede i Violetta rozmawiali ,aż nagle pszyszedł Leon.
-Cześć Wam -powiedział Leon
-Hej Leon -powiedzieli równocześnie
-Niestety opuszczę Was , bo idę przywitać się z Lu -powiedział i poszedł .
-Śniłem o tobie Violetta -powiedział Leon
-Tak a co w nim robiłam ?-zapytała
-Byłaś najpiękniejszą ksieżniczką a ja twoim księciem -powiedział z uśmiechem
-Wspaniały sen -powiedziała
Mieli już się pocałować ,ale przeszkodziła im zdyszana Fran i Maxi .
-Hej spózniliśmy się ? -zapytał Maxi
-Nie jeszcze 2 minuty do dzwonka -powiedział Leon
-Fran wszystko dobrze , bo jesteś cała roztrzepana ?-zapytała śmiejąc się
-Czekaj wyjmę moje małe lusterko -powiedziała
-I jak ?-zapytała Violetta
-Jezu jak potwór ! -krzykneła przerażona Fran
- Chodzmy już do sali muzycznej -powiedziała Violetta i poszła z Fran i Leonem
* W sali tanecznej*
- Witam dzisiaj będę wam tłumaczyć nowe kroki i będziecie mnie naśladować , więc zaczynajmy -powiedział
-Bardzo dobrze a teraz jesteście wolni -powiedział i uczniowie wyszli
-Fran co się stało ,że płaczesz ?-zapytała troskliwie przyjaciółka
-Zapytaj się Tomasa -powiedziała i odeszła
Szczęśliwa ,że jest w sudio zaczeła biegać po wszystkich piętrach i szukać go , aż wkońcu go znalazła siedział na ławce . Postanowiła do niego podejść .
-Tomas gdzie ty byłeś ?-zapytała
-Musiałem załatwić pewne rzeczy -powiedział
-Martwiłam się wczoraj napisałam do cb sms -powiedziała
-Wiem ,ale muszę Ci coś powiedzieć -powiedział z smutną miną
-Co ?-zapytała zdenerwowana
- Violu ja ... wyjeżdzam i już się nie zobaczymy -powiedział z puszczoną głową
-Cooo ! . Niee !-krzykneła
-Tak to prawda -powiedział smutno
-Gdzie i kiedy ?-zapytała smutna
-Jutro o 12 lecę samolotem do Angli -powiedział smutny
-Ale Tomas proszę nie czemu już jutro ?-zapytała ze łzami w oczach
- Mój tata znalazł lepszą pracę , dlatego już jutro wyjeżdzamy -powiedział
- Nie wiem co powiedzieć -powiedziała i zaczeły jej łzy spadać po policzhach
-Ja powiem Ci ,że Cię kocham i nigdy nie zapomnię -powiedział i złapał ją za ręcę
- Tomas ja coś do ciebie czuję ,ale czy to ma sens jak wyjeżdzasz ?-zapytała z pękniętym jej sercem
- Nie pewnie znajdziesz kogoś tak jak ja ,ale będę zawsze o tobie pamiętał -powiedział i ją pocałował w usta
- Nigdy Cię nie zapomnę -powiedziała i go mocno przytuliła
- Zadzwonię wieczorem -powiedział i poszedł
Dziewczyna czuła jakby cały świat dla niej przestał istnieć . Łzy leciały jej po policzkach jak fontanna . Była załamana nie wiedziała co ze sobą zrobić . Postanowiła biec przed siebie ,aż wpadła na Leona ,któłry od razu udielił jej pomocny , bo wiedział wszystko od Fran .
-Violu proszę nie płacz -powiedział i ją przytulił
- Leon proszę zaprowadz mnie do domu -powiedziała
-Dobrze -powiedział i poszli
* W pokoju u Violetty*
-Dziękuję Leon ,że jesteś przy mnie -powiedziała
- Proszę przecież mówiłem ,że zawsze możeż na mnie liczyć prawda -powiedział z uśmiechem
-Dokładnie -powiedziała
- Zostanę ,aż nie zaśniesz dobrze ?-zapytał troskliwie
-Okej dzięki -powiedziała
-Może jakiś film ?-zapytał Leon
-Tak chętnie może komedia ?-zapytała
-Okej -powiedział i włączył film
Po 2 godzinach film się skończył dziewczyna miała zamiar iść spać ,ale nagle zadzwonił telefon to był Tomas .
~~ROZMOWA Z TOMASEM ~~
-Tomas ?-zapytała i zaczeły znowu płynąć z policzek łzy
-Tak chciałem powiedzieć Ci miłych snów -powiedział
-Dziękuję Ci -powiedziała
- Do zobacvzenia -powiedział
-Pa -powiedziała i się rozłączyła
-Leon idę spać -powiedziała
-Dobrze pujdę jak zaśniesz -powiedział i dał jej buziaka w policzek .

------------------------------------------------->
No mam nadzieję ,że się podoba :3 . Tomas wyjechał , a Viola będzie więcej czasu spędzać z Leonem . Papatki


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
* Przed studio*
Do szkoły przyszła z Leonem . Postanowili usiąść na ławce i porozmawiać .
- Violu widzę ,że masz dzisiaj dobry chumor ?-zapytał Leon
- Tak dobrze widzisz -powiedziała z uśmiechem
- A coś się stało ? - zapytał
- Nie , a nie mogę pryskać radością ?-zapytała
-No oczywiście tak będzie lepiej -powiedział
- No tak myślę -powiedziała i w tym samym momencie przyszła Naty .
-Cześć Violu -powiedziała z uśmiechem
- Hej Natalia jak tam ?-zapytała
-Dobrze masz może moje nuty ?-zapytała
-A tak zapomniałaś je -powiedziała i jej je dała
-Dzięki Violu a co ty na to żebyś ty i ja i chłopcy tak po szkole do baru ?-zapytała
-Jacy chłopcy ?-zapytała
- Ja z Maxim a ty weś kogo chcesz -powiedziała z lekkim uśmiechem
-Ok , zdecydowanie Leon -powiedziała
- No to powiem dla Maxiego a ty dla Leona -powiedziała
- Oki - i poszła w kierunku Leona
- Violu byłaś z Natalią ?-zapytał
- Tak a idziesz ze mną i Natalią , Maxim po szkole do baru Resto ?-zapytała
-Jasne czemu nie -powiedział i złapał ją za ręcę i zaczeli sobie patrzeć głęboko w oczy
- Leon nie jestem gotowa na nowy związek -powiedziała i puściła jego ręce
-Okej , rozumiem , ale pamiętaj Violu i tak będziesz moja -powiedział puszczając jej oczko i poszedł
- Vilu widzę ,że coś z Leonem -powiedziała Cami
-Tak , właśnie -powiedziała Viola
-Oh zakochani są wspaniali -powiedziała Camila
-Cooo ??? -zapytała zdziwiona Viola
-Razem wyglądacie słodko -powiedziała Camila
- Jesteśmy tylko przyjaciółmi . Wiesz też ,że ciężko mi zapomnieć o Tomasie a przy Tomasie o Leonie -powiedziała
-Jesteś niezdecydowana ,albo boisz się utraty obojga chłopców -powiedziała Camila
-Cami nie jesteś psychologiem i nie pomagasz xD -powiedziała śmiejąc się
-Hehe wiem idziemy już na lekcje ?-zapytała
-Oki -poszły
Weszła do sali muzycznej i zauważyła Fran grającą na gitarze .
- Już pierwsza przedemną ?-zapytała śmiejąc się
-Tak poćwiczyć -powiedział z uśmiechem
-Dlaczego nikogo nie ma jeszcze ?-zapytała
- Parę minut temu odwołano zajęcia -powiedziała Fran
-Jezu ja nic nie wiedziałam -powiedziała zdziwiona
-Bo wszyscy się zjawili przed studiem a mi powiedziała Camila -powiedziała
-Okej dzięki Fran pa -powiedziała i pobiegła do baru.
* W barze *
Gdy weszła do baru Leon,Maxi i Natalia czekali na nią .
-Cześć przepraszam za spoznienie -powiedziała i usiadła
-Nic się nie stało Leon zdążył zamuwić za cb koktajl -powiedziała Natalia
-Oo dziękuję Ci Leon -powiedziała
- Nie ma sprawy -powiedział
2 godzinki posiedzieli , pozniej Leon odprowadził Violette .
-Jesteśmy już przed twoim domem -powiedział Leon
- No tak -powiedziała
- Violetta ja Cię koch ... -nie zdązył powiedzieć bo German ją zawołał
-Violu chodz-powiedział German
-Okej do jutra Leon -powiedziała i weszła do domu.
Dziewczyna weszła do swojego pokoju i z szafy wyskoczył Fede .
- Cześć Violu -powiedział
-Jezu ! -krzykneła przerażona
-Nie bój się to ja Fede -powiedział z uśmiechem
-Hej Fede co tu robisz ?-zapytała i się do niego przytuliła .
-Przyjechałem żeby Cię odwiedzić ,ale przede wszystkim do studia ,ponieważ wracam do was -powiedział z uśmiechem
-Fede to super wiadomość , a gdzie będziesz spał ?-zapytała
-U ciebie ,ponieważ twój tata zgodził się ,abym tu został -powiedział
-A gdzie będziesz miał pokój ?-zapytała ciekawie
-Obok ciebie -powiedział śmiejąc się .


~~ LEON DZWONI DO VIOLETTY ~~
- Hej -powiedziała
-Cześć wszystko dobrze ? -zapytał
-Jasne a u ciebie ?-zapytała
-Tak samo chciałem tb życzy.ć kolorowych snów -powiedział
-Miło z twojej strony tobie też -powiedziała
- Okej to do jutra -powiedział
-Pa -rozłąnczyła się
*2 godziny pózniej *
-Violu ja idę spać zmęczony po tej podróży -powiedział
-Dobra do jutra -powiedziała i poszedł
Violetta zaczeła trochę się martwić o Tomasa nie było go w szkole i nie odezwał się . Postanowiła do niego napisać .
~~WIADOMOŚĆ DO TOMASA ~~
Cześć nie było Cię w szkole coś się stało ? . Miłych snów -Violetta .

--------------------------------------------------
Czytasz = komentarz

Chce Wam tylko powiedzieć ,że jestem pewna ,że Leon i Violetta będą razem cieszycie się ?. Napiszcie Paa
 

 
Rano wstałam i pomogłam dla Olgi zrobić dla wszystkich śniadanie .
-Kanapki są i herbaty , więc Violu idz po wszystkich -powiedziała Olga
-A muszę iść po tą zołzę? -zapytała
-Niestety tak -powiedziała Olga a Violetta poszła na górę .
Najpierw poszła do pokoju ojca i Jade .
-Puk puk -zapukała Vilu
-Proszę -powiedział German
-Cześć tato widzę ,że już dawno wstałeś , a gdzie Jade ? -zapytała ojca
-Hej Violu w łazience jest . Coś się stało ? -zapytał
-Nie ,ale Olga kazała zawołać na śniadanko -powiedziała
-Okej pujdę po Jade i przyjdziemy -powiedział
-Dobra -powiedziała i wyszła
Gdy zeszła na dół Jade , German i Angie jedli już śniadanie .
-O widzę ,że na mnie to już nie można poczekać - zaśmiała się mówiąc
Gdy jedli German postanowił porozmawiać z córką .
-Violu pamiętasz ,że dzisiaj mieliśmy iść na obiad ?-zapytał
-Owszem tato -powiedziała z uśmiechem
- Postanowiłem ,że dzisiaj do 14 spędzimy razem czas , czyli pół dnia -powiedział z dużym uśmiechem
- A co ze studiem ? -zapytała zdziwiona
-Pujdziesz jutro -powiedział
-Okej -powiedziała
Po śniadaniu wszyscy poszli robić swoje sprawy , a Violetta i jej ojciec poszli na rolki .
* W studio *
Destinada a brillar i tańczcie -powiedział Gregiorio
*Na rolkach *
Tato nie wiedziałam ,że umiesz tak szybko jezdzić -powiedziała zdyszana Viola .
- Jak byłem mały to z twoim dziadkiem tak zawsze w wolnej chwili wyścigi robiliśmy -powiedział z uśmiechem
- O jak fajnie , widzę ,że masz z nim dobre spomnienia -powiedziała Viola
-Tak to co idziemy do zoo ? -zapytał
-Dobrze -powiedziała i poszli .
*Po zajęciach *
Camila czy może wiesz czemu nie ma Violetty ? -zapytał zmartwiony Tomas
-Nie nie wiem -powiedziała
-O Fran wiesz czemu Violi nie ma ? -zapytał Tomas
-Nie dzwoniłam do niej ,ale nie odbiera -powiedziała Fran
-Hej idziecie ze mną na lody ? -zapytał Maxi
-Jasne -powiedziały jednoczeście
-A ty Tomas ? -zapytał Maxi
-No dobrze chodzmy -powiedział i poszli
*W zoo *
-Tato zobacz jaka śmieszna małpka -powiedziała śmiejąc się Viola
http://b2.pinger.pl/7853295f8c0a3de9873b3ac7011719
68/malpa.jpg
-To niest rzadki okas -powiedział
- A skąd wiesz ?-zapytała
- Twója matka zanim została sławna chciała ratować rzadkie zwierzęta gatunki i mi opowiadała o różnych zwierzętach i właśnie o tej małpie -powiedział z uśmiechem
-Jej tatoczuję się jakbyśmy się dopiero poznali -zasmiała się mówiąc .
- To gdzie idziemy jeszcze ? -zapytał
- Jest godzina 14 to może na spacer ? -zapytała
-Dobrze chodzmy -powiedział i poszli
*Na lodach *
-Jezu jakie mają tu dobre lody -powiedziała Cami
-Najlepsze smerfowe -powiedziała Fran
-Śmietankowe -zasmiał się Tomas
Tym czasem w Alei spaceruję Violetta ze swoim ojcem .
-Tato wiesz to był najcudowniejszy dzień chciałabym ,aby tak było zawsze -powiedziała i się do niego przytuliła .
- Violu też miło spędziłem dzień jest już 18 to pujdziemy na ten obiad ? xD -powiedział śmiejąc się German
-Tato to nie do ciebie podobne -zasmiała się Viola
-Wiem ,ale chodzmy bo jeść mi się chce -powiedział
-Okej -powiedziała i poszli
Gdy skończyli jesć i wyszli z knajpki od razu poszli do domu .
-Jezu gdzie wy byliście ! -krzykneła Jade
-Spędziłem cały dzień z córką -powiedział German
- To słyszeć i czuć -powiedziała oburzona Jade
-Czuć ? -zasmiała się Viola
-No oczywiście German ty brudaśnie jedzie od cb jak od świni ! -krzyczała Jade
-Jade już idę się umyć - zaśmiał się i poszedł się umyć .
*W pokoju Violetty *
Nagle zadzwonił do niej telefon to była Fran .
~~ROZMOWA~~
-Fran?-zapytała
-Tak Viola -powiedziała
-Fran wszystko ok ? -zapytała troskliwie
-Chyba odwrotnie dzwoniłam 4 razy -powiedziała
-przepraszam nie zauważyłam -powiedziała
-Martwiłam się dlaczego Cię nie było ? -zapytała
-Dzisiaj do godziny 20 spędziłam dzień z moim tatą -powiedziała śmiejąc się
-Naprawdę ?-zapytała
-Tak nie martw się Fran -powiedziała
-Ja ,Cami,Maxi i Tomas myślimy ,że umarłaś -powiedziała
-Żyję jutro przyjdę do szkoły -powiedziała
-Okej to ja zadzwonię do Cami i Maxiego ,że wszystko okej -powiedziała Fran
-Dobrze to do zobaczenia -powiedziała Viola
-Pa Violu -powiedziała i się rozłączyła .
Dziewczyna zobaczyła ,że ma 2 połączenia nie odebrane od Tomasa . Dziewczyna postanowiła napisac mu wiadomość .
~~WIADOMOŚĆ OD VIOLI ~~
Tomas rozmawiałam z Fran u mnie wszystko okej -Viola
~~WIADOMOŚĆ OD TOMASA ~~
Okej to życzę miłych Snów -Tomas

Dziewczyna rzuciła się na łózko i od razu zasneła .

--------------------------------------------------
No i kolejny rozdział :3 .
Jeśli : Czytasz = kom . Niedługo kolejny rozdział . Papatki
 

 
Violetta obudziła się o 9 rano . Poszła do łazienki wziąść prysznic . Następnie ubrała się , uczesała i pomalowała usta szpinką bezbarwną . Nagle do pokoju weszła Angie .
-Hej Vilu widzę ,że już wstałaś -powiedziała z uśmiechem
-Tak właśnie a coś się stało Angie ?-zapytała
-Nie nic takiego tylko dzisiaj nie mogę iść z tobą do studia ...-powiedziała ,aż przerwała jej Jade
-Ponieważ idzie spotkać się ze swoim ukochankiem -powiedziała śpiewając
- Powinnaś zapisać się do opery lepiej by Ci było Jade naprawdę to jest rada dobra -powiedziała śmiejąc się Viola
-Bardzo śmieszne dojrzewasz i tyle odbija Ci kaszka z mleczkiem -powiedziała oburzona
-Jade czy możesz wyjść ?-zapytała Angie
- Trolo trolo looo -powiedziała śpiewając i wyszła
- Tak jak mówiłam mam na 11 do studia a muszę jeszcze coś załatwić ,ale możemy po lekcjach na obiad co ty na to ? -zapytała Angie
-Okej Angie to ja spakuję nuty ,zeszyt i idę na śniadanie-powiedziała z uśmiechem i obie zeszły na dół
- Hej Violu -powiedział German
-Cześć tato -powiedziała
-Poczekaj Olga zrobi Ci śniadanie-powiedział
- Nie dzięki nie jestem głodna , a sama sobie zrobię kanapkę do szkoły -powiedziała
-Dobrze jak chcesz Violu nie mam dla ciebie dużo czasu a dzisiaj akurat mam . To może po szkole coś razem zrobimy ? -zapytał z uśmiechem German
-Fajnie by było ,ale po lekcjach idę na obiad z Angie -powiedziała
-To może jutro po lekcjach ? -zapytał
-Dobrze tato to ja idę do szkoły -powiedziała i dała mu buziaka w policzek
-Ramallo Cię odwiezie -powiedział
-Nie idę z Fran do szkoły -powiedziała i poszła .
*W domu Ludmiły *
ludmiła była już gotowa do szkoły tylko robiła sobie makijaż ,aż nagle ktoś zapukał do drzwi .
-Puk puk
-Proszę -powiedziała Lu
-Cześć Lu gotowa ? -zapytała Naty
-Naty czy ty naprawdę jesteś taka głupia czy udajesz ?-zapytała wkurzona
-Żadny z tych opcji -powiedziała z lekkim uśmiechem na twarzy
-Naty wiesz ,że prawdopodobnie mamy dzisiaj w parach pracować -powiedziała
-Wiem Maxi mi mówił -powiedziała
-Boże Naty przestań gadać o tym kozle z pacanowa Maxim dostaje zmarszczek od niego ! -wstała i zaczeła krzyczeć
-No już się nie bulwersuj chodzmy do szkoły-powiedziała i poszły
*W drodze do szkoły z Fran *
-Fran bardzo mi się podoba twój dzisiejszy stroj -powiedziała Viola
-Dzięki ty też wyglądasz super -powiedziała z uśmiechem
- Fran nadal mnie boli serce -powiedziała smutna
- Nie tylko nie znowu o Tomasie -powiedziała
-Niestety tak -powiedziała i spuściła głowę
- Napewno dzisiaj wszystko się wyjaśni . Violu Tomasa jest bardzo fajny , opiekuńczy ,miły oraz zabawny . -powiedziała Fran łapiąc przyjaciółkę za rękę .
-Będzie dobrze jeśli ty takmówisz -powiedziała śmiejąc się lekko
*W studio na lekcji *
-Kochani czy może ktoś ma piosenkę na dzisiaj ? -zapytał Pablo
- Tak ja mam ,ale nie wiem czy się spodoba -powiedziala Vilu
-A sama ją napisałaś ? -zapytał
-Tak -powiedziała
-Dobrze to nam ją zaśpiewaj -powiedział
Gdy skończyła Pablo ją pochwalił .
-Violetta ta piosenka jest bardzo fajna . Gdybyś mogła dać mi nuty a ja bym dał innym uczniom ,aby się nauczyli -powiedział z uśmiechem
-Oczywiście -powiedziała i dała tekst i nuty piosenki .
-Pablo czy mogę zaśiewać piosenkę ?-zapytała Lu
-Dobrze-powiedział
Gdy dziewczyna spiewa Naty patrzyła cały czas na Maxiego po wczorajszym pocałunku nie mogła przestać o nim myśleć . Gdy skończyła Pablo powiedział jej .
-Ludmiło świetna piosenka , oby tak dalej -powiedział
-Tylko tyle ?-zapytała zdenerwowana
-Tak -powiedział i zadzwonił dzwonek
Byli po lekcjach . Tomas zauważył nie obecność Leona . Postanowił porozmawiać z Violą to co się stało wczoraj .
-Cześć Violu -powiedział z lekkim uśmiechem
- Cześć -powiedziała
-Chciałbym Cię przeprosić za swoje zachowanie . Powinienem tb ufać a nie Lu . Proszę wybacz -powiedział ze smutkiem
- Tomas bardzo mi na tb zależy , ale nie jestem pewna co mam zrobić -powiedziała
-Wiesz ,że mi na tb strasznie zależy -powiedział
- Wiem , ale moje serce wczoraj pękało na kawaleczki przez Cb -powiedziała i patrzyła się w podłogę
- Dam Ci czas ,ale pamiętaj będę czekał cały czas na odpowieć -powiedział
-Pa Tomas -powiedziała
-Pa Vilu -powiedział i ona poszła .
Nagle do niego podeszły Fran i Camila .
- I co udało się ? -zapytała troskliwie Fran
- Ona nie wie co ma robić -powiedział i spuścił głowę w dół .
-Szkoda mi ciebie Tomas -powiedziała Camila
-Jestem taki durny . Boję się ,że ją strace -powiedział
-Tomas nie załamuj mi się jak góra lodowa będziecię razem to przeznaczenie -powiedziala Fran
-Ta jeśli wgl. będzie do mnie gadać to będzie Cud . Słuchajcie muszę iść do domu popilnować kuzynka siostrę Amelie . Pa -powiedział i poszedł .
Viola czekała na Angie przed studiem ,aż ona przyszła.
-Hej Violu spozniłam się ? -zapytała zdyszana
-Nie masz jeszcze 10 minut -zaśmiała się
-Idziemy do naszej ulubionej restauracji ? -zapytała
-No tak chodzmy -powiedziała i poszły
* W domu Maxiego *
Maxi czytał swoją ulubioną książkę . Nagle do niego dzwoni Naty .
-Hallo ? -zapytał
-Hej Maxi co porabiasz ? -zapytała
-Obecnie rozmawiam z piekną ksieżniczką a co ? -zapytał
-Nic ta księżniczka cieszy się ,że zna takiego księcia z bajki -powiedziała
- Naty jutro porozmawiamy w szkole ? -zapytał
-Tak oczywiście to do zobaczenia -powiedziała
- Pa Naty -powiedział i się rozłonczył
* W domu Violetty *
-German jesteśmy ! -krzykneła Angie
- Dobrze słyszę -powiedział
-To ja idę na górę -powiedziała Viola i poszła
Gdy weszła do pokoju leżała kilka minut za łóżku ,aż nagle zadzwonił do niej Leon postanowiła odebrać .
~~ROZMOWA~~
-Cześć Leon -powiedziała
-Hej Violu jak tam było w studio ? -zapytał
-Bardzo fajnie oprucz tego ,że Lu jak zwykle nie czuła się królową -powiedziała śmiejąc się .
-A z Tomasem ? -zapytał troskliwie
-Nie wiem rozmawialiśmy tylko trochę -powiedziała z ciszonym głosem
-Rozumiem -powiedział
-A ty lepiej gadaj czemu Cię nie było martwię się ? -zapytała
- Miałem gorączkę -powiedział
-Współczuję a jutro będziesz ?-zapytała
-Nie wiem zobaczymy -powiedział
- Okej to dobranoc -powiedziała
-Miłych Snów -powiedział i się rozłonczył .
Gdy skończyła rozmawiać zobaczyła wiadomość od Tomasa .
~~WIADOMOŚĆ~~
Miłych Snów do jutra - Tomas
--------------------------------------------------
No i kolejny rozdział :3 . Zapraszam do komętowania . Jeśli skomętujesz to ja również komętuję
 

 
Z samego rana Viola poszła do studia z swoimi przyjaciółkami .
- Dziewczyny wiecie ,że Tomas zaliczył i będzie chodzić do studia -powiedziała podekscytowana Fran
- Tak , jak zwykle Ludmiła wszystko wie i gada ploteczki -powiedziała śmiejąc się Camila
-Violu a ty co milczysz jak grób ? -zapytała troskliwie Fran
- Nie wiedziałam ,że będzie chodzić -powiedziała z uśmiechem
Gdy dziewczyny dotarły do studia podszedł do nich Leon .
- Cześć dziewczyny -powiedział z lekkim uśmiechem
-Cześć Leon -powiedziały jednocześnie
-Violu my pujdziemy pogadać z Maxim i Brodwayem -powiedziała Cami i poszła z Fran do chłopaków .
-Zostaliśmy sami -powiedział z uśmiechem Leon
-Dokładnie -powiedziała i się zarumieniła.
Postanowili iść do alei razem i pośpiewać oraz porozmawiać .
*W studiu*
Angie postanowiła zaśpiewać Habla si puedes grając na keyboardzie . Gdy śpiewała obok drzwi stanąl Pablo i słuchał jak pięknie śpiewa . Jak skończyła szysbko odszedł ,aby go nie zobaczyła .
Leon i Viola poszli do studia .
-Leon idę do sali muzycznej bo czekają na mnie dziewczyny -powiedziała z uśmiechem
-Dobrze do zobaczenia -powiedział i puścił jej oczko .
-Już jestem -powiedziała Vilu
-Okej pośpiewajmy sobie-powiedziała Camila
-Dobry pomysł -powiedziała Fran i wszystkie wzieły instrumenty zaczeły grać i śpiewać
Gdy wyszła spotkała Tomasa .
-Tomas hej -powiedziała
-Cześć Violu dlaczego mnie okłamujesz ?-zapytał zdenerwowany
-Okłamuję ? -zapytała zdenerwowana
-Byłaś z Leonem w alei -powiedział smutny
-Tak i co z tego ?-zapytała
- Jesteś z nim i mnie jeszcze okłamujesz -krzyknął smutny
-Przestań Tomas to nie tak -powiedziała pogubiona
-Ludmiła mi wszystko powiedziała -powiedział
- Wieżysz jej ?-zapytała
-Tak i już nie jesteśmy razem bo mnie okłamałaś -powiedział załamany
-Jesteś okropny Tomas ,że jej wieżysz -powiedziała i wybiegła ze studia .
Całą sytację widziała Fran i Leon .
-Co ty jej zrobileś kundlu ! -krzyknął wściekły Leon
-Nic poczwaro -powiedział i poszedł smutny
-Leon zostań ja za nią pujdę -powiedziała Fran i poszła
* Przed studiem*
Była kompletnie załamana płakała tak ,że nie mogła oddychać .
-Violu kochana uspokój się -powiedziała i ją przytuliła Fran
- Zerwał ze mną -powiedziała zapłakana cała
-Wiem słyszałam całą rozmowę Ludmiła jest jakaś tępa . Ale to nie w typie Tomasa żeby był taki -powiedziała zdziwiona Fran
- Fran chodzmy do studia -powiedziała
-O nie Violu idziesz do domu . Odprowadzę cię i doprowadzę do pożądku -powiedziała łapiąć przyjaciółkę za rękę i poszły.
Gdy były na miejscu weszły po cichu żeby nikt ich nie widział . Fran poszła z Violą do łazienki .
-Violu proszę masz waciki i zmyj makijaż bo się strasznie rozmazałaś -powiedziała i wyszła z łazienki
Viola umyła buzię i zmyła makijaż , gdy weszła do pokoju na łóżku siedziała Fran.
-Odrazu lepiej -powiedziała z lekkim uśmiechem Fran
-Chyba tak -powiedziała z opuszczoną głową w dół
-Posłuchaj Violu muszę już iść do studia zadzwonię -powiedziała i wyszła .
Po 30 minutach ktoś zapukał do drzwi
-Puk puk -zapukał Leon
-Proszę !-krzykneła Vilu
-Cześć Violu -powiedział z uśmiechem
-Hej Leon wież co nie mam dobrego humoru -powiedziała smutna
- Violetta nie przejmuj się Tomasem , wszystko słyszałem to prostak -powiedział z uśmiechem
-Leon proszę zostaw mnie -powiedziała
- Violu nie możeż dzisiaj całego dnia przesiedzieć w pokoju i płakać. Niszczysz się wtedy od środka-powiedział i ją przytulił
-Masz rację nie mogę tego tak brać do serca -powiedziała z lekkim uśmiechem na tawrzy a Leon zetrzył łzy z jej policzków .
-To co może przejażdzka na rowerze ? . Na świeżym powietrzu dobrze Ci zrobi -powiedział
- Nie jestem pewna czy chce jezdzić -powiedziała smutna
-Dlaczego ? -zapytał zaniepokojony Leon
-Wiesz .. jaa nie umiem ... jezdzić -powiedziała z głową w dół
-Violu nauczę Cię jezdzić -powiedział
- To super -powiedziała uradowana
-Masz rower i kask ? -zapytał
-Tak -powiedziała
- To ja pujdę po rower i kask a ty tu na mnie poczekaj -powiedział z wielkim uśmiechem i poszedł
Nie musiała długo czekać po 10 minutach przyszedł Leon z dwoma kaskami i rowerami .
-Proszę oto twój kask i rower -powiedział dając jej
-Dzięki Leon to może pojedziemy na parking ? -zapytała patrząc mu prosto w oczy
-Okej do parkingu prowadzimy rower-powiedział i zaczął ją rozbawiać.
Gdy doszli na miejsce Viola nałożyła kask i weszła na rower.
-Violu pedałuj i kieruj kierownicą.






-Bardzo dobrze Vilu jedziemy razem -usiadł na rower ubrał kask i razem pojechali na przejażdzkę .
* W studio*
- Tomas wkońcu Cię znalazłam może zaśpiewamy razem ? -zapytała Lu
-Nie , czemu mnie okłamałaś ?-zapytał zdenerwowany
-Ja Tomas ja taka nie jestem -powiedziała z sztucznym uśmiechem
-Przez ciebie starciłem Viole -powiedział smutny
-Hmm chyba to ona ciebie bo dzisiaj była na randce z Leonem -powiedziała
-Wiesz co Lu idz do piekła smarzyć się jak kurczak-powiedział i poszedł
-Ty głupia wołowino !-krzyczała wściekła
-Ludmiła co się stało ?-zapytała Naty
-Tomas jest największą głupią świnią na świecie -powiedziała i poszła
-Hej Tomas poczekaj !-krzykneła Fran
-Oo cześć Fran -powiedział z uśmiechem
-Czemu skrzywdziłeś Viole ? -zapytała




-Byłem głupi Lu mi tak powiedziała -powiedział smutny
- Viola była w alei z Leonem ,ale tylko rozmawiali-powiedziała
-Naprawdę ? -zapytał
-Tak Tomas czy ty nie widzisz ,że ją tracisz . A na twoje miejsce wchodzi Leon -powiedziała
-O boże masz rację . Jak się z nią kłóce to on się do niej zbliża -powiedział wściekły
-Postaram jakoś to załagodzić . Jutro z nią porozmawiaj na spokojnie , ale nie może być przy niej Leon -powiedziała
-Dzięki Fran zrobię tak -powiedział i ją przytulił
*Pod domem Violi *
-Dziękuję za miły dzień Leon -powiedziała
-Proszę cieszę się ,że ci się podobało-powiedział
-Bardzo -powiedziała
-No to do zobaczenia jutro -powiedział i puścił jej oczko.
* w Parku *
- Hej Maxi- powiedziała Naty i usiadła obok niego
-Hej Naty -powiedział z uśmiechem
- Czemu siedziesz tu taki sam ? -zapytała
- Bo czekam na księżniczkę z bajki -powiedział z uśmiechem
-Aha rozumiem a gdzie ona jest ?-zapytała




- Właśnie siedzi obok mnie i patrzy mi się w prosto w oczy -powiedział i ją pocałował <3

No i kolejny rozdział . Zapraszam do czytania :3
 

 
Dzisiaj Viola miała zaśpiewać w barze Resto z Ludmiłą piosenkę Te creo. Dziewczyna nie mogła spać , więc poszła do baru niedaleko studia . Otworzyła swój pamiętnik i myślała o Tomasie i Leonie i zaczeła śpiewać .

Gdy skończyła pobiegła do Resto . Czekała już na nią Ludmiła.
-Jesteś -powiedziała
-Tak -powiedziała Viola
-Pamiętasz tekst i kolejność śpiewania ? -zapytała Ludmiła
-Tak wszystko pamiętam -powiedziała
-Nagle wszedł do baru Antonio z innymi uczniami . Niektórzy kupili coś do picia i usiedli .
Ludmiła i Viola zaczeły śpiewać .

Gdy skończyły wszyscy brili głośno brawo .
-Dziękuję -powiedziały równocześnie i zeszły ze sceny .
Leon chciał podejść do Violetty ,aby ją przytulić i pogratulować ,ale nie zdążył bo Viola zauważyła Tomasa .
-Tomas ! -krzyknęła szczęśliwa
-Violu -powiedział i ją przytulił
-Jesteś -powiedziała patrząc mu się prosto w oczy
-Francesca mi powiedziała ,że dzisiaj o 11 śpiewasz w Resto -powiedział z uśmiechem na twarzy
-Rozumiem ,ale dzwoniłeś do niej ? -zapytała ciekawie
-Tak , Violu nie odbierałaś odemnie telefonu . Martwiłem się -powiedział i ją znowu przytulił .
- Przepraszam już będę odbierać -powiedziała i go pocałowała w policzek.
Podszedł do Vilu Antonio .
-Violu świetnie śpiewałaś . Mam nadzieję ,że tak zawsze będzie -powiedział z uśmiuechem
-Postaram się -powiedziała
- Do zobaczenia -powiedział i poszedł .
-Teraz idziesz do studia ? -zapytał Tomas
-Taak trzymaj kcuki za mnie i dziewczyny -powiedziała z uśmiechem
- Dobra a coś się stało ? -zapytał
-Napisałyśmy piosenkę i dzisiaj Pablo będzie ją oceniać -powiedziała
- Oki trzymam kciuki do zobaczenia -powiedział a Viola już poszła .
-Hej Tomas -powiedziała Ludmiła
-Hej -powiedział
-Ty chodzisz z tą wiochą.pl ? -zapytała podejrzliwie
-Ludmiła jak ty się zachowujesz . Musisz się nauczyć ,że ciuchy,makijaż chamski charakter to nie wszystko !-krzyknął do niej Tomas .
-Oj Tomas nie bulwersuj się tak . Tylko pytam . Wiesz wolę być nieziemsko piękna niż wiocha .pl . A mój charakterek jest cudny-powiedziała Ludmiła
-Dla mnie twój wygląd przypomina rapuche z jeziora a "charakterek" jak mucha w miodzie -powiedział i odszedł
-Ty ośle głupi ! . Pożałujesz ,że mnie tak nazwałeś ! . Jesteś wielkim baranem ze stada ! -krzyczała Ludmiła i poszła do studia .
* W studiu *
- Witam Wszystkich . Dzisiaj piosenkę zaprezentują nam Camila , Fran oraz Violetta .
Camila i Fran wzieły gitary elektryczne a Viola mikrofon . Dziewczyny też miały mikrofon .
-Okej dziewczyny a tytuł piosenki ? -zapytał Pablo
-Veo Veo -powiedziała z uśmiechem Fran
-Maxi możeż zagrać na bębnach ?-zapytała Viola
-Okej - powiedział i wzszedł na scene .
Zaczeli grać piosenkę .
-Brawo ,brawo !-powiedział Pablo
- Spodobało mu się ! -krzykneła Camila i przytuliła przyjaciółki .
- Przerwa zapraszam na przerwe -powiedział i uczniowie wyszli .
-Ludmiła to jest Elena -powiedziała Naty
- Jezu kolejna ofiara losu z mopsu -powiedziała z pogardą
-Odezwała się diwa -powiedziała śmiejąc się
-Milcz czarapucho . Powiedz swojej fryzierce ,aby następnym razem uważała jak Ci ścina włosy bo coś z głową nie tak -powiedziała Ludmiła
-Ogarnij się . Nie wiesz co to zabawa .-powiedziała Elena .
Elena zaczeła śpiewać i tańczyć z Naty.
-Boże dobrze ,że przestałaś już jąkać z Naty. -powiedziała i poszła.
- Ta zołza ma tak zawsze ? -zapytała Elena
-Niestety tak -powiedziała smiejąc się Naty .
Zadzwonił dzwonek na lekcje . Wszyscy poszli do sali tanecznej , ponieważ mieli zajęcia z Jackie .
-Okej kochani puszczę wam melodię a wy wczujcie się w rytm . Jeśli ktoś będzie chciał tańczyć do tej melodi to zaczyna tańczyć oki ? -zapytała
-Dobrze -powiedzieli chórem
-Bardzo dobrze dziewczyny . Na dzisiaj to koniec -powiedziała i wszyscy wyszli .
* W domu *
Tato jestem ! -krzykneła Viola
-Dobrze -powiedział
Gdy dziewczyna weszła do salonu zobaczyła jak ojciec gra na pianinie .
Gdy skończył Viola do niego podeszła .
-Tato ty grasz i śpiewasz ! -krzykneła szczęśliwa Viola.
-Kochanie spokojnie bo zarasz wybuchniesz -powiedział i zaśmiał się.
-Marzyłam o tej chwili -powiedziała i przytuliła ojca .
Do domu weszła Angie . Zobaczyła jak Viola przytula się do niego i się wygłupiają nie chciała im przeszkadzać , więc poszła do swojego pokoju .
-Violu idz spać dzisiaj był chyba męczoncy dzień dla ciebie ? -zapytał ojciec
-Dokładnie ,dobranic -powiedziała i go pocałowała w policzek
-Do jutra -powiedział
Dziewczyna w swoim pokoju zobaczyła 2 wiadomości . Jedną od Tomasa a drugą od Leona .
~~Wiadomość~~
Miłych ,kolorowych snów ! . Kocham Cię -Tomas
~~Wiadomość~~
Dobranoc Violetta do jutra -Leon .

Dziewczyna po tym zasnęła i śniła o Tomasie i Leonie .

Kolejny rozdział . Jutro będzie znowu kolejny . Czytasz-komentarz Zapraszam .
 

 
- O Viola co ty robisz w kuchni tak wczeście ? -zapytała Angie
- Ubudziłam się i nie mogłam zasnąć -powiedziała jedząc płatki .
- Poczekaj zrobię sobie kanpakę , herabtę i pogadamy-powiedziała z uśmiechem na twarzy
Po paru minutach Angie dosiadła się do Violi i postanowiła z nią porozmawiać .
- Violu , kochanie widzę ,że coś nie tak ? -zapytała zmartwiona
- Wszystko w porządku -powiedziała
-Violu ? -zapytała z wzrokiem
- Ehh nie wiem kogo wybrać ? -powiedziała i smuściła głowę w dół .
- Chłopcy ?-zapytała
- Niestety . Leon i Tomas -powiedziała
- Violu pamiętaj ,że nic na siłę . Jesteś teraz nie pewna . Nie musisz się martwić . Twoje serce samo ci w odpowiednim czasie wskaże odpowiedniego chłopaka -powiedziała i ją przytuliła .
- Masz rację Angie dziękuję -powiedziała z uśmiechem
- Violu ? -zapytała
-Słucham -zapytała
- A może ty wiesz tylko boisz się podiąć dezyzji ? -zapytała
- Tomasa znam już dobry tydzień a leona jedeń dzień ?. Oczywiście ,że bardziej Tomas . Bardziej go znam .. A nawet nie wiem -powiedziała zdenerowowana
-Vilu spokojnie nie musisz teraz wybierać . Odpocznij od nich obydwu -powiedziała
- Tak tylko jak ?. -zapytała
- Po prostu nie odbieraj telefonu od Tomasa a unikaj Leona , albo po prostu im to powiedz ,że chcesz od nich odpocząć -powiedziała
-Dobrze właśnie tak zrobię . Angie idziesz teraz ze mną do studia ? -zapytała
-Tak już jest 9:45 musimy iść -i razem wyszły .
Gdy dotarły Angie przytuliła mocno do siebie Viole ,aby się nie denerowowała .


-Violu dasz radę czy mam to załatwić -zapytała troskliwie
-Tak dam . Angie idz do studia bo muszę poczekać na Fran -powiedziała
-Oki macie teraz ze mną lekcję . -powiedziałą i poszła
Gdy miałam iść usiąść na ławkę podbiegła do niej jej przyjaciółka Fran i ją przytuliła na przewitanie .
-Cześć Violu -powiedziała uśmiechnięta
-Hej -powiedziała
-Coś się stało . Gadaj -powiedziała
-Muszę odpocząć od Tomasa i Leona -powiedziała
-Też tak uważam . Viola ty nie wytrzemujesz psychicznie . -powiedziała zatroskana Fran
W tym momęcie zadzwonił dzwonek . Dziewczyny razem weszły do sali . Jak zwykle ostatnie .
-Witam Was usiąście na kszesła i zaczynajmy lekcje -powiedziała Angie .
-Violu Leon cały czas się na ciebie patrzy -powiedziała Cami ,która koło niej siedziała .
- Nie mów proszę -powiedziała
-Coś się stało -zapytała troskliwie Cami
- Nie wszystko dobrze -powiedziała
Nagle do klasy weszedł Antonio.
-Witam wszystkich . Angie przepraszam ,że 15 minut opoznienia , ale były małe korki -powiedział śmiejąc się .
-Dobrze powiedz co chciałeś przekazać dla uczniom -powiedziała
- Potrzebuję Violetty ,aby zagrała na keyboardzie i zaśpiewała tą piosenkę ,która jest zapisana na kartce . Zapraszam Viola -powiedział Antonio.
Dziewczyna wzieła do ręki nuty i teskt piosenki . Zaczeła grać i śpiewać .

Gdy skończyła grać i śpiewać zobaczyła Tomasa . Bardzo się zdenerwowała .
- Violu , Lidmiło jutro zaśpiewacie w barze Resto .
-Super -powiedziała Ludmiła
- Też się cieszę Antonio -powiedziała z uśmiechem
-Dobra dzieciaki uciekajcie już do domu -powiedziała Angie
Nagle do Camili podszedł Pablo .
-Camila macie już piosenkę ? -zapytał
-Nie jeszcze nic -powiedziałą
-Dziewczyny na jutro musicie mieć piosenkę i melodię ! -powiedział
-Już jutro !?-krzykneła Camila
-Tak musicie mi ją jutro zaprezentować -powiedział i poszedł .
Camila odrazu wybiegła ze studia zobaczyła ,że Fran i Viola siedza na ławce . Pobiegła w ich stronę .
-Dziewczyny ! -krzykneła zdyszana Cami
-Co się stało ? -zapytała zaniepokojona Fran
-Pablo powiedział ,żę do jutra mamy czas ,aby napisać piosenkę oraz do niej melodię -powiedziała
-Co ?! -krzyknbeła Viola
-Nie damy rady w pół dnia -powiedziała Fran
-Gdzie my się jeszcze spotkamy ? -zapytała Camila
-Dziewczyny urządzimy sobie piżama party u mnie . Napiszemy piosenkę i będziemy coś robić -powiedziała uśmiechnięta Viola
-Czyli nocówka u ciebie ? -zapytała Camila
-Dokładnie -powiedziała Viola
-Moja mama na pewno się zgodzi -powiedziała Fran
-Dziewczyny o 14 u mnie w domu . -powiedziała Viola
-Oki -powiedziały jednocześnie i poszły do domu .
Violetta gbała jak torbeda do domu .
*W domu *
-Tato jestem -krzykneła
-Co tak szybko ? -zapytał
- Czy Cami i Fran mogą u mnie nocować ? -zapytała
-Oczywiście , ale żadnych chłopaków -powiedział
-Dobrze tato , dziękuję -powiedziała i pobiegła do pokoju .
Dziewczyna sprzątała i wszystko przygotowała . Była godzina 13:40 do domu ktoś zapukał .
-Słucham ? -zapytała Olga otwierając drzwi
-Dzień dobry ja do Violi -powiedziała uśmiechnięta Fran
- Było tak odrazu . Jest w swooim pokoju -powiedziała śmiejąc się Olga .
Po kilku minutach ktoś zapukał do drzwi .
-Proszę ! -krzykneła Viola
-Cześć Violu -powiedziała Fran
-Fran jak dobrze ,że jesteś -powiedziała
-Camila będzie na pewno dzwoniła do mnie -powiedziała uśmiechnięta
-To dobrze -powiedziała Viola
-Znam już tytuł naszej piosenki -powiedziała uśmiechnięta Fran
-Jestem ciekawa mów -powiedziała podekscytowana Vilu
- Veo Veo -powiedziała
-Hej dziewczyny ! - krzykneła Camila
-Hej wchodz -powiedziała Viola
- Słyszałam tytul piosenki niezły -powiedziała Camila
- Też tak uważam . Dziewczyny jak będziemy grać to na gitarach -powiedziała Viola
-Tak na gitarach elektrycznych . Ale tylko ja i Fran -powiedziała Cami
- No własnie a Viola będzie śpiewała . Oczywiście my też ,ale zacznię sama -powiedziała Fran
-Super . Teraz tylko tekst -powiedziała Vilu .
-Dziewczyny może zaczniemy :Veo, Veo qué ves?
Todo depende de que quieras ver
Piensalo bien antes de actuar
si ten amoras te puedes lastimar -powiedziała Fran
Tak a pozniej : Oye, escúchame bien
Respira y deja de temblar cual papel
Si crees que sí
vuelve a intentar
y no te rindas
ni por casualidad -powiedziała Camila
Refren niech będzie taki : Mira el cielo
intenta cambiarlo
Piensa qué quieres
y corre a buscarlo
Siempre tú puedes
volver a intentarlo
Otra vez
tú puedes
Otra vez
si quieres -powiedziała Viola
Pozwolcie ,że królowa napiszę 2 zwrotkę -zaśmiała się Camila
2. Veo, veo qué ves?
Olvida todo
díselo de una vez
Si crees que sí
no puedes fallar
Será tu sueño hecho realidad

ref. Mira el cielo
intenta cambiarlo
Piensa qué quieres
y corre a buscarlo
Siempre tú puedes
volver a intentarlo
Otra vez
tú puedes
Otra vez
si quieres
Super dziewczyne mamy super zespół -powiedziała Fran


3. Lo se
Y tú sabes bien que si lo sientes va a suceder
Entonces si no puedes fallar
Lo que imaginas será realidad


ref. Mira el cielo
intenta cambiarlo
Piensa qué quieres
y corre a buscarlo
Siempre tú puedes
volver a intentarlo
Otra vez
tú puedes
Otra vez
si quieres

-Udało się . Fran świetnie napisałaś 3 zwrotkę a Cami 2 -powiedziała
-Jesteśmy zgranym zespołem --powiedziała Fran
-Pewnie ! -krzykneła Camila
-Dziewczyny może bitwa na podużki ! -krzykneła i walneła poduszką Camile aż zrobiła fikoła w górę .
-Violu nie żyjesz -krzykneła i walneła ją w głowę .
- A macie oby dwie -krzyknęła Fran waląc dwoma poduszkami naraz w przyjaciółki .

Dziewczyny walczyły na podużki ,oglądały horror . Śmiały się i oglądały Świat Według Kiepskich . Były tak zmęczone jak trupy , że się położyły spać .

Kolejny rozdział . Czytasz=kom
Zapraszam jutro ! :3
 

 
Dzisiaj był szczęśliwy dzień dla Violetty . Marzyła o tym . Będzie chodziła do studia z innymi uczniami . Wstała jak zwykle o 9 rano . Wzieła prysznic . Ubrała się ładnie . Uczesała się i zeszła na doł na śniadanie.
-Cześć Violu -powiedziała Olga
-Hej Olgo-powioedziała z uśmiechem
-Proszę o to twoje naleśniki z miodem a do picia herbata o smaku cytryny-powiedziała
-Dziękuję bardzo -powiedziała i zaczeła jeść
- To już dzisiaj ? -zapytała podekscytowana
-Tak już dzisiaj -powiedziała z wielkim uśmiechem
- Na pewno będzie fajnie -powiedziała
-Tez tak myślę -powiedziała
- Idz umyj zęby Violu żeby błyszczały - powiedziała śmiejąc się
- Okej -powiedziała i pobiegła do łazienki .
-Witaj Olgo-powiedział German
- Dzień dobry . Jak się spało -zapytała Olga
-Dobrze . Dzisiaj zabieram na obiad Żejt -powiedział z uśmiechem
- Aha rozumiem , więc obiad zrobię tylko dla dwóch osob -powiedziała
- Dokładnie -powiedział
- Zrobię dla pana kanapkę z poledwicą Pana ulubioną-powiedziała śmiejąc się
-Dobrze poproszę -powiedział
-Proszę oto Pana kanapka -powiedziała
W tym momęcie Viola zeszła na dół do kuchni .
-Cześć tato -powiedziała i prztuliła go .
-Hej Violu -powiedział
- Tato dzisiaj przyjdę pozniej -powiedziała
- No dobrze a gdzie idziesz ? -zapytal troskliwie
- Spotkać się z kolegą -powiedziała
- A skąd go znasz -zapytał ciekawie
-Chodzi do studia -powiedziała z uśmiechem
- Dobrze tylko do 18 wróć na kolacje -powiedział
- Okej ja już idę do studia -powiedziała i pomachała dla nich .
Po 20 minutach Violetta doszła . Miała jeszcze 10 minut do rozpoczęcia lekcji . Podeszła do niej Fran .
-Cześć Vilu - powiedziała z uśmiechem i przytuliła ją
-Hej Fran . Gdzie idziemy jak zadzwoni dzwonek na lekcje? -zapytała
- Do sali tam gdzie śpiewałaś -powiedziała z uśmiechem
-Okej , pujdziemy razem? - zapytała
- No jasne ,że tak -powiedziała
I zadzwonił dzwonek na lekcje była godzina 10 równo . Gdy dziewczyny weszły Pablo już był z innymi uczniami . Nawet był Leon .
-Witam wszystkich . Dzisiaj po proszę , aby ktoś skomponował jakąś piosenkę -powiedział
- Ja jestem chętna ! -krzykneła Ludmiła
- Proszę ja ! -krzykneła Camii
-No niech napisze piosenkę Camii , ale musisz wziąść jeszcze 2 osoby -powiedział
- No to Francesca i Violetta -powiedziała a te ją przytuliły.
-To nie fair -krzykneła wściekła Ludmiła
-Ludmiła dajmy szansę dla nich . Violetta będzie miała okazję współpracować pierwszy raz -powiedział
-Byłam pierwsza a Camila druga ! -krzyknęła
- Tak ,ale chcę zobaczyć jak Violetta z nimi napiszę piosenkę -powiedział
- Na pewno beznadziejna -powiedziuałą śmiejąc się
- Ta piosenka będzie lepsza od twojego chamskiego charkteru -powiedziała Cami
- Jaki ty masz styl jak z średniowiecza z takim gustem to piosenka będzie jeszcze gorsza - powiedziała śmiejąc się Ludmiła
- Chociaż nie będzie miała kilogram tapety jak ty słonko -powiedziała śmiejąc się z Fran .
- Odszczekaj to -krzykneła wściekła
- Hał , hał -powiedziała śmiejąc się z dziewczynami.
- Dosyć !- krzyknął
- Nie mam zamiaru widzieć tych wioch -powiedziała i wyszła
- Ludmiła poczekaj ! -krzykneła i pobiegła za nią Naty .
- Okej dzieciaki na dzisiaj koniec -powiedział i poszedł
*Przed Studiem *
-Viola -krzyknął Leon
- Leon , hej -powiedziała
- Dzisiaj mieliśmy się spotać . Pamiętasz ? - zapytał
- Tak,tak pamiętam -powiedziała
-Idziemy do pałacu ? -zapytał
No dobrze -powiedziała
Gdy dotarli Violetta staneła przed pałacem .
-A ktoś tam będzie -zapytała ciekawie
- Tak ludzie oraz nasi przyjaciele ze studia-powiedział
-Okej chodzmy-weszli do pałacu .
- O Viola jesteś -powiedzieli Fran ,Maxi
- Tak , Leon mnie tu przyprowadził
-Violu chodz za kulisy -powiedział
*Za kulisami *
- Jeju na co czekają Ci ludzie ? -zapytała
-Na ciebie -powiedział uśmiechnięty
-Co ? -zapytała
- Tutaj śpiewają osoby . Gwiazdy albo osby z talentem . A wiem ,że ty masz piękny głos -powiedział z uśmiechem
-Leon kocham śpiewać , ale nie mogę -powiedziała smutna
-Dlaczego ? -zapytał troskliwie
-Mam tremę -powiedziała z głową w dół
- Violu dasz radę masz niezwykły głos . Jesteś niesamowita jak śpiewasz . Przecież Pablo też tak uważa -powiedział
- No nie jestem pewna czy dam radę -powiedziała
-Dasz radę będę za kulisami
- Leon ,ale co ja zaśpiewam ? -zapytała zdenerwowana
- Pewnie znasz jakieś piosenki -powiedział
- Nie ... -powiedziała
-Dokończ co chciałaś powiedzieć -powiedział z uśmiechem
- Chyba ,że zaśpiewam moją piosenkę,którą sama napisałam -powiedziała
-Tak zaśpiewaj ją ! -powiedziałszczęśliwy
- Proszę na tej płycie będzie lecieć podkład muzyczny a ja będę śpiewać -powiedziała
-Dobrze zaraz włożę płytkę -powiedział
-Już? -zapytała zdenerwowana
-Tak , Violu nie denerwuj się . Chciałem ,aby to była niespodzianka -powiedział z uśmiechem
- Bardzo fajna ta niespodzianka -powiedziała z uśmiechem
- O jesteś Leon . Twoja koleżanka niech już wchodzi na scenę widownia czeka -powiedział właścicielk pałacu .
-Trzymam kciuki -powiedział Leon
- Trzymaj je cały czas -zaśmiała się i weszła na scenę . Wzieła do ręki mikrofon . Wszyscy się patrzyli na Violette . Leon puścił muzykę a Vilu zaczeła śpiewać piosenkę ,ktorą sama napisała .

Gdy skończyła śpiewać wszyscy głośno klaskali z uśmiechem na twarzy . Dziewczyna zauważyła ,że była tam Żejt i odrazu weszła za kulisy .
-Violu byłaś niesamowita a ta piosenka super -powiedział i zakręcił dziewczynę .
-Dziękuję to była super niespodzianka , ale widziała to Żejt kobieta mojego taty -powiedziała
-Będziesz miała problemy -zapytał zdenerowowany
-Nie sądzę, ale nigdy nie wierzyła w mój talent -powiedziała
- To teraz zobaczyła -powiedział uśmiechnięty
-Dokładnie -powiedziała
- To jest ta kobieta w białej sukni -zapytał
-Tak o mój boże tak jest mój tata -powiedziała przestraszona
- Idzię w tym kierunku za kulisy -powiedział
- Dzięki Leon za ten dzień spędzony razem , ale musze już iść do domu -powiedziała i pobiegła
- Do jutra -krzyknął
- Kochanie mówię Ci ,że tu śpiewała Violetta -powiedziała zdenerowowana Żejt
-Słyszałem jej głos ,ale nie widziałem-powiedział German
-Zapytaj jej się w domu -powiedziała
-Dobrze , chodz do domu niedługo 18 . Ciekawe czy Viola będzie punktualnie -powiedział i wyszli .
* W Alei *
Ludmiła siedziała na ławce . Miała się spotkać z Naty .
- W wkońcu jesteś -powiedziała
- Tylko 5 minut opóźnienia -powiedziała zdyszana Naty .
- To nie fair ,że Camila napiszę piosenkę z przyjkaciółkami a nie ja -powiedziała oburzona .
- Powiedz dla Pablo ,że chcesz napisac solo piosenkę -doradziła przyjaciółka
- Okej zrobię tak . Dzięki Naty kochana jesteś . Idziemy na te zakupy ?-zapytała
-Chodzmu jutro będziemy wyglądać super -powiedziała i poszły razem .
* W domu u Violi*
Gdy dotarła do domu była godzina 17 : 50 . Zdążyła przed Jade i swoim ojcem . Szybko pobiegła na górę . Rozpakowała torebkę . Zmyła makijaż . Nagle usłyszała jak do domu wchodzi Jade i jej ojciec .
-Violetta -krzyknął
Dziewczyna zeszła na doł .
-Hej tato -powiedziała i go pocałowała
- Już jest 18 punktualnie jesteś -powiedział dumnny
- Tak jestem -powiedziała
-Chodzcie jeść -powiedziała Olga
Wszyscy usiedli do spólnej kolacji . Gdy zjedli wszyscy poszli do swojego pokoju.
Violetta była już umyta .Pisała w soim pamiętniku o Leonie i Tomasie .
" Kochany pamiętniku nie wiem kogo wybrać Tomasa znam już parę dobrych dni a Leona nie zabardzo . Ale dzisiaj zrobił mi świetną niespodziankę śpiewałam w Pałacu . Wszyscy mi bili brawo i uśmiechali się . Leon mnie oczarował a Tomas też . Mam tylko jedno pytanie kogo wybrać ?! . Tomas już mnie pocałował ,więc chyba jego ?. Nic się nie zbiera żebym byla z Leonem . Ale widać ,że jest między nami chemia . Gubie się we wszystkim . Ratunku ! "
Violetta narysowała w swoim pamiętniku klawisze i zaczeła śpiewać piosenkę ,którą sama napisała . Myśłała o Tomasie i Leonie . Kogo kocha i ktolrego wybrać .

Gdy skończyła śpiewać położyła się spać .

Kolejny rozdział :3 . Czytasz=komentarz
Jutro kolejny rozdział . Zapraszam !
 

 
Samego rana wstała Violetta zjadła śniadanie ubrała się , zrobiła makijaż i wyszła o 9:40 do studia . Gdy doszła zobaczyła Fran i Cami .
- Cześć -powiedziały jednocześnie
- Hej dziewczyny-powiedziała uśmiechając się
- Jak się czujesz ?-zapytała Cami
- Strasznie się denerwuję -powiedziała smutna
- Dzisiaj zaliczasz granie na instrumentach ? -zapytała troskliwie Fran.
-Tak jeśli to zdam to będę uczęszczać codziennie na lekcie -powiedziała z uśmiechem
- Na pewmo dasz radę . Będziesz się strasznie śmiać . Bo u Beto zawsze tak jest -powiedziała śmiejąc się Cami
- uśmiechneła się Viola
Zadzwonił dzwonek na lekcje i Violetta poszła pod sale muzyczną . Już czekała na Beto . Po 10 minutach przyszedł ze swoim sprzętem i zaprosił Violę do sali . Wręczył nuty . Powiedział , aby zagrała na keyboardzie . Gdy skończyła grać powiedział jej ...
-Violetta ładnie grasz , czysto , szybko . Bardzo mi się podoba zdałaś -powiedział
- Super, dziękuję bardzo -powiedziała i wyszła .
Gdy wychodziła z sali muzycznej natkneła się na Leona .


-Cześć Violu . Zdałaś ? -zapytał
-Hej Leon . Zdałam -krzykneła i się do niego przytuliła.
-Gratulację -powiedział z uśmiechem
-Dziękuję bardzo -powiedziała
-Jesteś dzisiaj zajęta -zapytał
- Dzisiaj tak -powiedziała
- Co ty na to ,abyśmy razem poszli jutro gdzieś -zapytał z uśmiechem
-Dobrze jutro razem mamy lekcje , to po lekcjach -powiedziała uśmiechając się
- To do jutra -powiedział
-Paa -powiedziała .
Violetta wyszła ze studia była godzina 9:57 . Tomas już był i na nią czekał.
- Violu -krzyknął
-Hej Tomas -krzykneła i żuciła mu się w ramiona .
- To gdzie idziemy księżniczko? -zapytał miło
-Chodzmy do parku -powiedziała uśmiechając się
- No dobrze -powiedział
Gdy doszli do parku oboje usiedli na ławkę . Tomas wyjął z futerału gitarę i zaczął grać piosenkę dla Violetty .


Gdy skończył śpiewać Violetta była pod wielkim wrażeniem .
-Tomas jaka śliczna piosenka -powiedziała zauroczona
-To była piosenka z dedykacją dla ciebie-powiedział
-Dziękuję , ale masz śliczny głos -powiedziała z uśmiechem
- Dzięki , ale lepiej powiedz czy dostalaś się do studia ?-zapytał ciekawy
-Tak -krzykneła i przytuliła Tomasa
-Serdeczne gratulacje -powiedział szczęśliwy
- Tomas muszę już iść dziękuję za te 2 godziny z tobą , było naprawdę fajnie -powiedziała uśmiechając się .
-Violu było ... - pocałował ją w usta
-Wspaniale -dkokończyła uśmiechając się
- Napiszę lub zadzwonię -krzyknął
-Dobrze -powiedziała i poszła .
Gdy po 30 minutach doszła do domu weszła i spotkała Angie .
-Cześć Violu -powiedziała
-Hej Angie . Gdzie idziesz ?-zapytała
-Muszę iść do studia zostawiłam torebkę z nutami -zaśmiała się i poszła.
W pokoju zaczeła pisać w pamiętniku
" Najdroszy pamiętniczku jestem taka szczęśliwa dostałam się do studia . Będę chodzić na lekcje z innym, zdolnymi uczniami . Tomas zabrał mnie do parku i zagrał dla mnie piosenkę a na koniec pocałował w usta . Czułam się Cudownie . Na dodatek mówi do mnie księżniczka . Wspaniały chłopak . "



Gdy skończyła pisać dostała sms od Tomasa
~~WIADOMOŚĆ~~
Miłych Snów i zrób dobre wrażenie na innych uczniach . Trzymam kciuki . Dziękuję za dziś było wspaniale . Kocham Cię -Tomas

Jezu gdy zobaczyła wiadomość od Tomasa po prostu była w 7 niebie . Po tym położyła się spać i zasneła .

Jutro kolejny rozdział . Spotka się z Leonem i się w nim zakocha <33 . Czytasz = komentarz .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzisiaj był Violetty pierwszy dzień w Studiu on beat . Bardzo się denerwowała czy ją polubią , czy da radę i czy zaliczy. Gdy była już pod studiem usiadła na ławce i rozmyślała . Nagle do niej podeszły dziewczyny i chłopak .
Hej jesteś nowa ?-zapytała Violi
Cześć . Tak jestem nowa -powiedziała.
- Ja jestem Fran . A to Cami i Maxi - powiedziała z uśmiechem a reszta mi pomachała - może chcesz żebyśmy cię oprowadzili po studiu ? - zapytała Fran.
Chętnie -powiedziała i wzięła swoją torebkę .
Weszli do środka .
- Tutaj jest pokój nauczycielski -wskazała Camii
- Tu jest sala taneczna -powiedział Maxi
Nagle usłyszałam prześliczną piosenkę i stałam przed salą muzyczną . Śpiewał i grał na pianinie jakiś chłopak . Jak skończył spiewać spojrzał się w moją stronę . Pomachałam mu a on się uśmiechnął . Poszłam do Fran .
-Gdzie ty byłaś -zapytał z ulgą Maxi .
- W sali muzycznej -powiedziała z uśmiechem.
- To już nie muszę Ci pokazywać sali muzycznej -zaśmiała się Fran .
- Fran , Violu , Maxi chodzcie zaprowadzimy Viole na scenę -powiedziała Camii .
Dobrze - gdy weszliśmy zobaczyłam wielką scenę .
-Violu może coś zaśpiewasz -zapytała Fran
- No dobrze , ale jeszcze nie jest dokończona .


¿Ahora, sabes qué?
Yo no entiendo lo que pasa
Sin embargo sé
Nunca hay tiempo para nada
Pienso que no me doy cuenta
y le doy mil una vueltas
Mis dudas me cansaron
ya no esperaré...
-I to wszystko -powiedziała z uśmiechem .
-Piękny masz głos Violu -powiedzieli chórem .
Zauważyła ,że chłopak z sali muzycznej cały czas stan jak śpiewała . Jak się na niego spojrzała to się do niej uśmiechnął .
- Fran wiesz kiedy przyjdzie Pablo ?-zapytała ciekawie
-Zaraz będziemy tu mieli z nim zajęcia -powiedziała uśmiechnięta .
-Trochę się stresuję -powiedziała zdenerwoowana
-Dlaczego? -zapytał trskliwie Maxi
Dzisiaj zaliczam ze śpiewu -powiedziałąm
-Violu nie martw się będziemy tu i będziemy trzymać kciuki-powiedziała z wielkim uśmiechem Camii.
-Dziękuję - powiedziała .
Nagle do sali muzycznej przyszedł Pablo z innymi uczniami .
Witam wszystkich Serdecznie . Chciałabym przedstawić nową uczenicę naszego studia Violette -powiedział z uśmiechem .
-Witam -powiedziałam zdenerwowana .
-Dzisiaj naliczasz z śpiewu mogłabyś nam zaśpiewać tą piosenkę ?-Pablo wrenczył jej teskt .
Violetta wzieła tekst weszła na scenę wzieła do ręki mikrofon. Pablo puścił piosenkę i zaczeła śpiewać .
Gdy skończyłam śpiewać czekałam na opinię od Pablo .
-Bardzo ładnie . Masz niezwykły głos. Zdałaś -powiedział z uśmiechem Pablo .
-Dziękuję -powiedziałąm z uśmiechem .
Podeszli do Violi Maxi,Cami,Fran i ją mocno przytulili i powiedzieli chórem wiedzieliśmy ,że ci się uda .
-Muszę już iść do domu -powiedziałąm
-Do zobaczenia -powiedzieli chórem .
Bardzo spodobała się Leonowi głos i wygląd Violetty . Zobaczył ją jak wychodzi ze studia . Postanowił ją dogonić .
-Cześć masz piękny głos -powiedział z uśmiechem .
-Hej , dziękuję -powiedziała .
-Jestem Leon -i podał jej rękę na przewitanie .
-A ja Violetta -uśmiechneła się i mu podała też rękę .
- Idę właśnie do domu - powiedziała
- Tak się składa ,że też idę w tamtą stronę -powiedział .
Rozmawiali przez całą drogę okazało się ,że mają wspólne tematy .
-Właśnie tu mieszkam -powiedziałam
- Ja mieszkam trochę dalej -powiedzaił z uśmiechem .
- To do jutra -powiedziała
-Na razie -powiedział uśmiechając się i poszedł .
Gdy weszła do domu odrazu melduję się do ojca .
-Jestem tato -krzykneła
-Dobrze -powiedział .
Dziewczyna szybko pobiegła do swojego pokoju . Wyjeła z torebki telefon i nie miała żadnej wiadomości od Tomasa . Trochę posmutniała . Postanowiła do niego napisać .
~~WIADOMOŚĆ~~
Cześć Tomas dzsiaj byłam w studiu . Miałam zaliczanie zdałam z muzyki . Jutro z grania będę miała na istrumentach . trochę się denerwuję . Zapoznałam już parę osób wszyscy są mili. Jak zobaczysz tą wiadomość odpisz . Violetta .

Po 10 minutach zadzwonił do niej telefon to był Tomas . Postanopwiła odebrać .
~~ROZMOWA~~
-Cześć Tomas -powiedziała
-Hej Violu jak się czujesz ? -zapytał troskliwie .
-Już lepiej . Ale jutro zaliczam granie na istrumentach u Beto . -powiedziała
- Violu jestem pewien ,że dasz radę jesteś silna i utalętowana -powiedział uśmiechając się do słuchawki.
- Ty wiesz jak mnie podnieść na duchu -powiedziała szczęśliwie.
- Violu co ty na to ,abym jutro po ciebie przyszedł jak skończysz zajęcia ?-zapytał
- Okej jutro mam na 90 kończę o 10 bo idę tylko zaliczać , więc pod studiem o 10 -powiedziała podekscytowana .
-Dobrze i pamiętaj ,że jesteś silna i dasz radę -powiedział
- Okej postaram się -powiedziała
- Do jutra księżniczko-powiedział
- Pa Tomas -powiedziałą i się rozłonczyła .

No i kolejny rozdział :3 . Chciałabym powiedzieć ,że nie tylko będe pisać o życiu Violetty będzię też o innych aktorach z serialu . Jutro kolejny rozdział . Czytasz = Komentarz . Ja jadę do Cioci zaraz samochodem z mamą i tatą i będę nocowac u siostry starszej . Do juterka :3


 

 
I tak przez chwilę patrzyliśmy sobie w oczy . Nagle pomógł mi wstać .
-Cześć nic Ci nie jest ? -zapytał troskliwie
- Hej nic dzięki tobie -odpowiedziałam z uśmiechem.
- Mam na imię Tomas -powiedział
- Ja jestem Violetta -powiedziała
- Może chciałabyś iść ze mną na lody ? -zapytał grzecznie.
- Oczywiście -powiedziałam . I tak poszli razem . Okazało się ,że mają wspólne hobby cały czas rozmawiali , a Tomas ją rozbawiał . W wkońcu doszli do lodziarni .
- Jakiego loda chcesz Violu ? -Zapytał z uśmiechem .
- Czekoladowego - powiedziała .
- A ja poproszę śmietankowego -powiedział do sprzedawcy.
- Proszę -życzę smacznego .
-Proszę Violu oto twój lód -powiedział Tomas
- Dziękuję bardzo -uśmiechneła się szeroko.
- Pujdziemy może przejść aleją ? -zapytał
- Dobrze lody będą spaczniejsze -zaśmiała się .
- Na pewno -powiedział Tomas również się śmiejąc .
I tak poszli doszli do alei . Zjedli lody i usiedli na ławce podziwiali zachód słońca .
- Boże jak tu pięknie -powiedziała Viola
- Też tak uważam a szczególnie wieczorem zachód słońca-uśmiechnął się do niej i patrzył w jej oczy .Oboje zaczeli patrzeć sobie w oczy .
- Masz piękne oczy -powiedział zauroczony Tomas
- Dziękuję ty również -uśmiechneła się Viola . Mineło 3 godziny miło spędzili czas , ale niestety wiedziała Violetta ,że musi wrócić ,aby nie dostać szlabanu .
- Tomas dziękuję Ci za ten wspaniuały dzień -Powiedziała z uśmiechem .
-Ja też Violetta . To był Cudowny dzień -uśmiechnął się .
-Przepraszam ,ale muszę już wracać do domu tata będzie się martwił . A jutro jeszcze mam urodziny-powiedziała.
-Rozumiem, ale chcem Cię jeszcze zobaczyć -powiedział uśmiechnięty .
- Oczywiście ja też . Violetta postanowiła dać Tomasowi swój numer telefonu a on dał jej .
- Violu ? -zapytał
- Tak ?
- Czy jutro możemy się spotkać ? -powiedział z uśmiechem na twarzy.
- Zobaczymy bo jutro mam gości -powiedziała uśmiechnięta .
- Dobrze .
- To do zobaczenia -powiedziała i go prztuliła.
- Na razie - i ją mocno przytulił . Violetta wróciła i jak tylko zamknęła drzwi zobaczyła swojego ojca .
-Violetta ? -powiedział szczęśliwy
-Słucham ? -zapytała nie zadowolona .
-Martwiłem się o ciebie wyszłaś bez słowa . -powiedział .
-Tak samo bez słowa powiedziałeś mi o gościach -powiedziała wściekła.
- Już nie bądz wściekła . Nie chcem się z tobą kłócić słoneczko -powiedział i ją przytulił.
-Ja też tato -powiedziała z lekkiem uśmiechem na twarzy . Postanowiła pujść na górę do pokoju . Zaczęła pisać W pamiętniku oraz rysować . "Drogi pamiętniku dzisiaj było Cudownie nie do końca z tatą i Jade ,ale to pomińmy. Poznałam Pięknego,miłego chłopaka o imieniu Tomas jest Cudowny . Byliśmy razem na lodach , chodziliśmy po alei i oglądalismy zachód słońca . Nie wiem czy dobrze zrobiłam , ale dałam mu mój numer tel. a on mi swój. Chce się jutro ze mną spotkać ja również . Jezu nie znam go a chyba się zakochałam " . Viola zaczeła rysować . Narysowała Tomasa .





Zeszła na dół na kolacje . Już była gotowa kolacja German , Jade ,Angie zaczekali na nią . Po kolacji poszła wziąść gorącą kąpiel . Pozniej była godzina 20:10 zaczęła grać na fortepianie i myśleć o Tomasie .
- Violetta -powiedział i przerwał jej granie .
-Co ? -zapytała .
- Idę już spać -powiedział .
-Dobrze dobranoc tato - i go pocałowała w czoło.
- Do pozna nie siedz -powiedział i poszedł .
Była godzina 210 Vilu była już w pokoju i leżała miała zamiar iść już spać , ale nagle zadzwonił telefon. Zobaczyłam ,że dzwoni Tomas byłam bardzo szczęśliwa .



~~ROZMOWA~~
-Tak słucham? -zapytałam szczęśliwa
- Wiesz kto dzwoni - zapytał
-Oczywiście Tomas -powiedziałam śmiejąc się.
- Chciałem sprawdzić czy zapisałaś mój numer -powiedział.
- Zapisałam -powiedziała .
- Chcem Ci Violu życzyć miłych Snów -powiedział z uśmiechem .
- Dziękuję tobie też miłych snów -powiedziała zauroczona chłopakiem .
- To papa -powiedział.
-Na razie -rozłączyła się .
Violetta nie mogła zasnąć ,ale po 24 minutach w wkońcu zasneła .
~~ Na stępny dzień ~~
Violetta sobie smacznie spała . Nagle do pokoju weszła Angie .
-Violu , kochanie obudz się -muwiła cicho .
- Angie?-zapytała spokojnie.
-Tak -powiedziała uśmiechając się .
Dziewczyna wstała i poaptrzyła na Angie .
-Wszystkiego Najlepszego Violu -powiedziała i ją pocałowała w policzek .
-Dziękuję Angie -uśmiechnęła się .
- To ja idę na dół a ty się zbieraj -powiedziała i zeszła na dół .
Viola szybko się ubrała poprawiła makijaż i seszła na dół . Kiedy otworzyła drzwi do kuchni zobaczyła Olge ,Ramallo,Angie,Germana,Jade ,Matias i śpiewali jej sto lat . Olga trzymała ciasto czekoladowe z napisem wszystkiego najlpeszego Violu . Wszyscy jej złożyli co najlepsze i usiedli do stołu i zjedli ciasto popijając oranżadą .
-Dziękuję wam za to wszystko jesteście kochani -powiedziała z uśmiechem na twarzy .
- Czas na prezenty -powiedziała Olga .
Olga wręczyła jej śliczną brazoletkę . Ramallo dał jej kupon za zakupy tańsze xD , German wręczył córce jej wymarzoną płytę .
Dziewczyna poszła do pokoju i położyła prezenty była szczęśliwa nagle do pokoju Violetty weszła Angie .
-Hej Violu -powiedziała Angie
Cześć -uśmiechneła się .
- Proszę a to odemnie prezent dla ciebie -powiedziała uśmiechając się .
-Boże jaka piękna -krzykneła Violetta z zachwytu .
-Podoba Ci się -zapytała .
-Oczywiście chwila czy to nie sukienka mamy -zapytała i odrazu otoworzyła pamiętnik i zobaczyła na zdjęciu sukienkę taką samą jaką dostała od Angie .



- Tak to była sukienka twojej mamy . Miała ją na twoich chrzcinach -powiedziała .
- Dziękuję i prztuliła ją mocno .
- Ubierz ją na bal ,który będzie za 20 min .
- Dobrze . Już za 20 min ? -krzyknęła .
-Tak o 110 .-powiedziałą i wyszła .
Viola ubrała sukienkę uczesała się w Korone z francuza . Była już gotowała zeszła na dół . Wszyscy się na nią patrzyli . I mówili jak pięknie wygląda.


-Violetta jak pięknie wyglądasz -powiedział ojciec.
-Dziękuję -powiedziała.
-A skąd masz tą sukienkę -zapytał ciekawy
-Od Angie na urodziny-powiedziała uśmiechając się .
Ramallo ogłosić ,że teraz będą tańce i włączył muzykę wszyscy tańczyli . Ojciec Violi poprosił ją do tańca .
-Violu zatańczymy -zapytał córki
-Oczywiście - i złapała go za rękę .
Ipreza była udana trwała 3 godziny . Już wszyscy goście poszli . Poszła się przebrać . Wzeła tel. do ręki i zobaczyła ,że 5 minut temu napisał do niej Tomas .
~~WIADOMOŚĆ~~
Spotkajmy się dzsiaj o 15 koło lodziarni . Do zobaczenia -Tomas .
Miała jeszcze 20 min . Poszła nałożyć ładne ciuchy poprawiła makijaż .
- Tato wychodzę -krzyknęła
-Dobrze-powiedział .
Gdy dziewczyna dotarła na miejsce czekał na nią już Tomas .
Hej -powiedziała i go przytuliła.
Cześć pięknie wyglądasz -poiwedział z uśmiechem
-Dziękuję -zarumieniła się .
-Proszę to dla ciebie bukiet róż i czekoladki .-powiedział
-Jezu Tomas jesteś kochany dziękuję -powiedziała szczęśliwa .
-Zawiąże Ci oczy histeczką bo mam dla cb niespodziankę -poiwedział
-Dobrze ufam Ci -powiedziała . Tomas ją prowadził nic nie widziała , aż w końcu odsłonił jej oczy .
- Tadam -krzyknął
- Jeju jakie piękne jezioro -powiedziała .
Tomas wziął Viole na statek .
- Violu proszę o to twoja kamizelka a to moja -powiedział.
-Dziękuję -powiedziała
-Masz ochotę na przejażdzkę statkiem ? -zapytał troskliwie.
-Oczywiście-powiedziała uśmiechnięta.
I tak jechali przez jezioro aż Tomas się zatrzymał .
- Tomas tu jest pięknie -powiedziała szczęśliwie.
-Wszystkiego Najlepszego Violu-powiedział.
-Dziękuję to wspaniały prezent -powiedziała i go przytuliła.
Siedzieli sobie na statku i rozmalwiali i się wygłupiali .



Po 4 godzinach Tomas odprowadził do domu Violette .
-Tomas dziękuję za dziś było wspaniale te niespodzianki,prezenty po prostu jak w bajce.-poiwedziała zachwycona.
-Cieszę się ,że spędziłem ten czas z taką niesamowitą dziewczyną taką jak ty-powiedział.
-Mam nadzieję ,że się spotkamy -powiedziała z uśmiechem.
- Ja też -powiedział i pocałował Viole w policzek .
-Do zobaczenia -powiedziała
-Na razie -krzyknął szczęśliwy .
Violetta odrazu wbiegła do domu i szybko weszła do pokoju . Przebrała się w piżamy i się polożyła spać.

Ten rozdział mi się strasznie podoba . Zapraszam do komętowania
  • awatar Gość: Gyyt <3
  • awatar Gość: Bardzo fajny czekam na następny :3
  • awatar Gość: Super i do tego zdjęcia .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
W końcu jak dojechali do domu Violetta szybko wyszła z auta i wbiegła do domu.
- Olga -krzyknęła
- Mój mały cukiereczek - powiedziała i ją przytuliła.
- A to kto ? -spytała zdziwiona .
- Jestem Matias brat Żejt -powiedział uśmiechając się .
-Ja jestem Violetta -przedstawiła mu się .
Nagle do domu weszli Żejt , German oraz Ramallo ,który położył walizki w przedpokoju .
- Witaj Olgo -powiedzieli równocześnie German i Żejt . Ona tylko się uśmiechnęła i kiwnęła głową .
-Violu Chodź pokaże Ci twój pokój a ty Ramallo weś walizki jej -powiedziała uśmiechając się . Poszli na górę schodami skręcili w lewo i Olga otworzyła drzwi i pokazała ręko w tą stronę .
-Kochanie to twój pokój -Powiedziała Olga
-Jest Piękny -powiedziała Viola
- Violetta gdzie postawić bagaże?-zapytał Ramallo
- Postaw je tu dam sobie radę-powiedziała uśmiechając się. Gdy Viola była w pokoju na dole działo się .
- A to kto ?-spytała zdziwiona Olgita
- guwernantka Violi -powiedział German
- Jestem Małgorzata -przedstawiła się guwernantka .
Olga postanowiła zawołać Violette .
- Violu ciasto już jest -Krzyknęła
W tej samej chwili Małgorzata wychodziła z kuchni i otworzyła z Violą w tej samej chwili drzwi popchnęła Małgorzatę i wpadła w ciasto buzią.
.

Małgorzata zaczęła drzeć się jak tylko mogła .
- Jezu co za krzyki ? -spytał zdziwiony German
- Te pańskie dziecko to diabelskie zło . Moje życie jest zagrożone ! -krzyczała wkurzona guwernantka .
Guwernantka krzyczała tak trochę aż w końcu zaczęła mówić normalnie.
- Rezygnuję z tej roboty . -powiedziała stanowczo do Germana i innych .
-Proszę zostać to się już nie powtórzy - Powiedział proszącym głosem.
- Nie i koniec . Diabelska rodzina !!! . Trzasnęła drzwiami i poszła sobie .
- I gdzie ja znajdę guwernantkę dla Violi ?-powiedział przygnębiony .
- Kotku jak może ona być guwernantką dobrą jeśli buty są z średniowieczna . -powiedziała Żejt .
Zastanawiał się długo aż Żejt mu powiedziała ...
- Znajdę dla Violi nową guwernantkę . Będzie lepsza oraz na pewno lepszy gust do ubioru. -Powiedziała stanowczo Żejt do Germana .
-Dziękuję Ci kotku . -Uśmiechnął się do niej i ją pocałował w usta . Violetta postanowiła się wykąpać . Po 20 minutach wyszła z łazienki ubrana w ciuchy codzienne . Szła do pokoju , aż zobaczyła drzwi pociągnęła za klamkę ,ale były zamknięte po chwili na górę weszła Olga .
- Olga czemu obok mojego pokoju te drzwi są zamknięte -spytała zaciekawiona .
- Tam jest strasznie brudno - powiedziała nie pewnie.
- A co tam jest ?-pytała dalej ciekawie .
- yyy aa tak wieszaki muszę dać ci wieszaki xD -powiedziała uradowana i zeszła na dół. Violetta weszła do swojego pokoju , położyła się na łóżko i rozmyślała. W tym samym czasie na dole . German grał na pianinie i przypomina sobie wspomnienia o matce Violetty . Po 15 minutach zawołał córkę .
-Violetta zejdz na dół -krzyczał German .
Dziewczyna zbiegła ze schodów jak tor beda .
-Słucham ? -zapytała
- Jutro są twoje urodziny -powiedział
No tak wiem . A coś się stało ?
-Nie tylko chciałabym ,abyś ubrała jakąś piękną kreacje -powiedział uśmiechając się .
- No tak ,ale czemu ?.-zapytała niepewnie .
-Będziesz miał gości !-powiedział uradowany .
- Co ?-zapytała z kwaśną miną .
-Co ci nie pasuję ?-zapytał oburzony
-Jak ja tych ludzi nawet nie znam ?-powiedziała wkurzona .
Do rozmowy wtrąciła się Jade.
-Kochaniutka będziesz miała urodzinki ze znajomymi moimi . Nie musisz dziękować .-Powiedziała dumna do Vilu.
- I nie mam zamiaru !-krzyknęła do Jade i pobiegła do pokoju . Zaczęła pisać w pamiętniku .
Drogi pamiętniku jestem wściekła na ojca i jego głupią Jade . Zaprosili ludzi na moje jutrzejsze urodziny! . Są okropni . Ja nawet ich nie znam . Viola zamknęła pamiętnik spakowała go w różową torebkę i po cichu wyszła z domu na spacer . Chodziła dookoła alei . Po godzinie poszła do parku . Cały czas mruczała pod nosem : jak oni mogli to zrobić są okropni . Nagle zaczął padać deszcz . Ale nie miała zamiaru wracać . Stanęła obok drzewa nie podejrzewając ,że ktoś też tam stoi. Szłam sobie nagle się poślizgnęłam zamknęłam oczy . Nic mnie nie bolało . Otworzyłam je i zobaczyłam przystojnego chłopaka o pięknych oczach ,który mnie złapał . Patrzeliśmy sobie prosto w oczy <3 .



Mam nadzieję ,że się podoba . Jutro kolejny rozdział . Proszę nie kopiować bo sama piszę
  • awatar Gość: Wspaniały rozdział ! :) . Mam pytanie będą ludzie z sezonu 1 czy 2 ?
  • awatar Gość: fajne mi się podoba :) . Oby tak dalej ;) . Tomas <3 , ale Leon musi być :)
  • awatar Gość: Ok ok podoba mi się ~~~> rozdział 3 już jutro :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Była godzina 8 rano . Violetta spało sobie w swoim pokoju . Nagle do pokoju wparował jej ojciec german castillo .
-Violu wstawaj . - W tej samej chwili pocałował ją w policzek .
- Tato chcem spać ? - Odpowiedziała zaspana Violetta .
- Spać ?. Droga damo my jedziemy ! . -Odpowiedział z podnoszonym glosem .
- Gdzie co i jak ? - i spadła z łózka .
- Podnieś się Violetta jedziemy do Buenos Aires. -uśmiechnął się do córki
- O mój boże -krzyknęła z zachwytu
- Nie krzycz tak głośno bo mi bebenki odpadną - zaśmiał się do córki .
- Jezu zobaczę Ramallo i Olgę .
- Zapomniałaś dodać coś -powiedział
- Aa no tak i potwora z loch ness . -odpowiedziała śmiając się do ojca
- Dosyć tych wygłópów ubieraj się i zejdz na dół na śniadanie bo lecimy samolotem .
- Samolotem ? - spytała przerażona
- Owszem Violu przez ocean nie przejadę samochodem zaśmiał się .
Po śniadaniu była godzina 8:25 . Przyjechała taksówka i zabrała ich na lotnisko . Były straszne korki dojechali tam dopiero o 8 :45 .
- Tato o 9 jest nasz samolot ?
-Tak,dokładnie .
Violetta poszła usiąść na krzesło wyjeła ze swojej torebki ukochany pamiętnik i zaczeła pisać . Kochany pamiętniku jadę do Buenos Aires. Jestem bardzo szczęśliwa . W tej samej chwili German ją zawołał .
- Violetta chodz tutaj chcem Ci kogoś przedstawić.
Dziewczyna podeszła do ojca i zobaczyła kobiętę miała krótkie włosy i była brunetką .
- Jezu ile ma Pani tapety na buzi ?. Wie Pani ile będzie miała Pani smarczek ? -Powiedziała Viola
- Violu nie mów tak . To właśnie jest moja ukochana Żejt . -powiedział zadowolony German
- Witaj słoneczko jestem Żejt i będę twoją nową mamą -uśmiechneła się do niej .
- Nie będziesz moją mamą i sobie to zapamiętaj ! -krzyknęła wściekłym glosem do Żejt .
- Violetta nie zachowuj się jak zwierze z dzungli dopiero wypuszczone - powiedział wściekly .
-Ale tato -powiedziała ze smutnym głosem .
Właśnie w tej chwili zapowiedzieli ,że samolot do Buenos Aires już jest na lotnisku . Po 10 minutach weszli do środka . German kazał usiąść Violi koło Żejt mając nadzieję ,że się polubią , a on sam usiadł po drugiej stronie .
- Tato pujdę do sklepiku bo widziałam ,że jest jak wchodziłam do samolotu .-powiedziała do ojca
- Dobrze tylko szybko wracaj -powiedział uśmiechając się . Viola poszła do sklepiku i sobie kupiła picię sok pomarańczowy . Gdy siadła na miejsce nie chcący oblała nim nową sukienkę Żejt .
- Jezu ,jezu ratunku ! -krzyknęła z wrzaskiem na cały samolot .
-Przepraszam Żejt było nie chcący -odpowiedziała z leekim uśmiechem na twarzy.
- To była moja najlepsza kreacja na dzisiaj . Ty smarkulo policzymy się -krzyczała do dziewczyny .
- Co się dzieję ? . - zapytał zaniepokojony Żejt .
- Te diabelskie dziecko sukienkę mi poplamiło -powiedziała .
- Przeprosiłam ją to było niechcący tato -powiedziała Viola .
- Violetta idz do sklepiku i poproś o papier -powiedział .
- Dobrze pujdę po papier.-powiedziała zdenerwowana
I tak weszła do sklepiku i wzieła papier i natknęła się na chłopaka .
- Hej nazywam się Dawid -odpowiedział grzecznie do dziewczyny .
- Witaj jestem Violetta . Gdzie jedziesz ? -zapytała zaciekawiona .
- Jadę do Buenos Aires.
- Cudownie ja również -odpowiedziała ucieszona
- Może szklanki wody Violu ? - zapytał
- Chętnie tylko musze na chwilkę iść zaraz wracam Dawidzie . -powiedziała do niego z uśmiechem na twarzy. Violetta wróciła z papierem .
- Proszę oto twój papier Zołzo -powiedziała
- Milcz bachorze -powiedziała wściekła .
-Violu co tak długo ? . Partwiłem się -powiedział do córki.
- Małe korki . Zapoznalam chłopaka -powiedziała zachwycona .
- Co proszę ? - Zapytał zaskoczony . I nagle zatkało Germana ze złości ,że jakiś chłopak nieznajomy rozmawia z Violą . Więc postanowił działać . - Córciu a jak ma na imię ten chłopak ?
- Dawid i jest blądynem . Jest w sklepiku a co ? -zapytała podejrzliwie . - A nic tako pytam poczekaj chwile . - powiedział.
-Ty jesteś Dawid ? -zapytał German
- Tak a coś się stało ?
- Tak widzisz tą dziewczynę ? -zapytał zdenerwowany .
- Oczywiście to Violetta -odpowiedział .
- Masz ją zostawić w spokoju bo będziesz miał problemy -powiedział
-Dobrze nie będę z nią rozmawiać - Powiedział i odrazu uciekł przestraszony. German wrócił na swoje miejsce .
-Tato gdzie byłeś ? -zapytała ciekawie
- W sklepiku spotkałem Dawida -powiedział zadowolony
- Tato nie nagadałeś mu bzdór ?-spytała
-Oczywiście -powiedział . W tej samej chwili samolot wylądował. Wyszli wszyscy razem z samolotu . Violetta rzuciła walizkę i pobiegła do Ramallo ,który na nich czekał w samochodzie ,aby odebrać ich z lotniska . - Ramallo -krzyknęła szczęśliwie i rzuciła się mu w ramiona .
-Witaj Violu. Jak dobrze Cię widzieć -powiedział uradowany . - German witaj -powiedział i podał mu rękę na przywitanie .
- Ja jestem Panna Żej zgadzam się żebyś wziął moją walizkę bo sobie paznokcia jeszcze złamię . I tak Ramallo do bagażnika włożył wszystkie walizki . Wszyscy usiedli do auta i pojechali do domu .

P.S. Proszę Nie kopiować . Sama to napisałam .
  • awatar Gość: Znakomicie :) . Mi się podoba
  • awatar Gość: Haha zołza :D . Nie moge a Żej jak japę darła i gadala :p xD
  • awatar Gość: Supcio :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Miśki podoba wam się nowy awatar bo tamten też mi się podobał ,ale głowę przecinał ;c . Podoba się komentarz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Hej Stworzyłam tego bloga, bo chcem dodawać opowiadania o serialu Violetta pt " Świat Oczami Violetty " . Będzie to trochę inna historia niż w serialu , ale podobna . Mam nadzieję ,że wam się spodoba opowiadanie .